
DĘBICA. Odpowiedzialny za kalectwo pracownika ukarany zaledwie 3 miesiącami więzienia w zawieszeniu.
W środę (04.09.) zapadł drugi wyrok ws. Andrzeja W. (52 l.), który został uznany za odpowiedzialnego wypadku przy pracy, w wyniku, którego kaleką został 22-letni chłopak. Wyrok jest jednak niski i nie zawiera zadośćuczynienia poszkodowanemu. Prokuratura nie wyklucza apelacji.
Andrzej W. był kierownikiem w jednej z dużych dębickich firm. Dopuścił do pracy 22-letniego pracownika na walcarce do gumy, która nie spełniała norm BHP. Urządzenie było niesprawne, nie posiadało zabezpieczeń, ponadto Andrzej W. kazał pracownikowi podawać materiał bezpośrednio na walcarkę z pominięciem podajnika.
Zdaniem sądu, postępowanie Andrzeja W. było przyczyną wypadku. Ręka 22-letniego pracownika została wciągnięta przez walcarkę. Mężczyzna doznał w wyniku tego zmiażdżenia lewej dłoni i przedramienia, maszyna obcięła mu też palce. Do tego gorąca guma poparzyła mu rękę (poparzenia II stopnia).
Zdarzenie miało miejsce 21 września 2010 roku. Od dwóch lat poszkodowany nie może dojść sprawiedliwości. W tej sprawie zapadł już jeden wyrok, ale sprawę skierowano do ponownego rozpatrzenia. Drugi wyrok jest dość łagodny dla Andrzeja W. Sostał on skazany na 3 miesiące więzienia w zawieszeniu i pokrycie kosztów procesu i kosztów pełnomocnika pokrzywdzonego. Sąd nie zasądził nawet nawiązki na rzecz pokrzywdzonego obecnie 25-letniego chłopaka, który w wyniku zdarzenia ma zupełnie niesprawne lewe przedramię i dłoń.
Z wyroku nie jest zadowolona dębicka prokuratura. – Czekam na uzasadnienie wyroku. Nie wykluczam w tej sprawie odwołania, bo w mojej ocenie wyrok jest niski i nie zawiera zadośćuczynienia dla poszkodowanego – mówi Jacek Żak, szef Prokuratury Rejonowej w Dębicy.
Artur Getler



2 Responses to "Kontrowersyjny wyrok ws. wypadku przy pracy"