Koniec śledztwa w sprawie koszmarnego wypadku na obwodnicy Jarosławia

Na pierwszym planie policjanci dokonujący oględzin samochodu zmarłej 32-letniej Marzeny S. Fot. KPP Jarosław
Na pierwszym planie policjanci dokonujący oględzin samochodu zmarłej 32-letniej Marzeny S. Fot. KPP Jarosław

JAROSŁAW. Zasłabnięcie, niesprawny samochód, a może brawura? Tego już nigdy się nie dowiemy.

Do wypadku doszło 4 czerwca około godz. 13 na trasie A-4 – obwodnicy Jarosławia. 32-letnia Marzena S. kierująca renault scenic zjechała nagle na przeciwległy pas ruchu i zderzyła się z ciężarowym iveco. Kobiety nie udało się uratować i zmarła ona w jarosławskim szpitalu. Niestety, śledztwo nie wyjaśniło, dlaczego kobieta zjechała. Kierowca ciężarówki, 23-letni mieszkaniec województwa świętokrzyskiego, nie przyczynił się do wypadku, dlatego Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu umorzyła śledztwo.

To był naprawdę koszmarnie wyglądający wypadek. Auto 32-latki złożyło się jak harmonijka i tylko cud mógł uratować kobiecie życie. Niestety, tego cudu nie było. Na miejscu policjanci przeprowadzili oględziny i wykonali dokumentację fotograficzną. Zabezpieczony materiał dowodowy posłużył do ustalenia przebiegu i przyczyn wypadku. Ekspertyzy wykazały, że do opisanego zdarzenia doszło w wyniku zjechania przez kierującą z bliżej nieustalonych przyczyn na przeciwny pas ruchu. Kierowca ciężarówki był trzeźwy i według policjantów oraz śledczych, nie popełnił żadnych błędów.

Jak informuje prokuratura, przeprowadzone postępowanie przygotowawcze i zebrany w jego toku materiał dowodowy nie dały podstaw do przyjęcia, iż  inni uczestnicy ruchu, a w szczególności kierowca samochodu ciężarowego w jakikolwiek sposób mieli przyczynić się do zaistnienia tego wypadku. Tym samym śledztwo umorzono.

Grzegorz Anton

Leave a Reply

Your email address will not be published.