Ludzie mają dość psich kup

Sprzątanie po swych pupilach dla wielu mielczan wciąż jest problemem. Fot. Autor
Sprzątanie po swych pupilach dla wielu mielczan wciąż jest problemem. Fot. Autor

MIELEC. Chodniki i trawniki w Mielcu pełne są… psich odchodów. 

Na zanieczyszczone psimi odchodami place mielczanie narzekają od lat. Niestety, nic się nie zmienia. Niektórzy twierdzą wręcz, że jest gorzej. – Psów przybywa – mówią ludzie. – Widać to na chodnikach i trawnikach. Nosi się to do klatki, potem do mieszkań. Smród niesamowity. Czy nasze trawniki muszą być zasrane? – pytają mieszkańcy.

– Niestety, usuwanie kup po swych pupilach jest wciąż dla wielu osób problemem – mówi nam Arkadiusz Misiak (52 l.), komendant Straży Miejskiej w Mielcu. – Jest to bardzo widoczne zwłaszcza w okresie wczesnowiosennym. Wtedy widać, gdzie najrzadziej sprząta się po psach. Choć z drugiej strony wielokrotnie byłem świadkiem sytuacji, gdzie ludzie sprzątali po swoim pupilu. I nie są to wcale odosobnione przypadki – zapewnia komendant.

– Są jednak tacy, którzy tego nie robią – przyznaje Misiak. – Nie tłumaczą tego racjonalnie. Mamy kłopot z wychwytaniem winowajców. Domniemanie nie jest podstawą do tego, żeby kogoś ukarać. Staramy się więc działać u podstaw. W przedszkolach i szkołach na pogadankach apelujemy do dzieci, by przestrzegały obowiązku sprzątania po swoich psach.

Znaną miłośniczką zwierząt jest Elżbieta Moskal (54 l.), radna miejska. Nie zgadza się ona z tezą, że nikt w Mielcu nie sprząta po swoich pupilach: – Sama jestem propagatorką takiego zachowania – mówiła radna. – Robię to od wielu lat. Problem jest w tym, że jest za mało pojemników na psie odchody. Jeśli będzie ich więcej, problem sam się rozwiąże.

Paweł Galek

One Response to "Ludzie mają dość psich kup"

Leave a Reply

Your email address will not be published.