
RZESZÓW. Rodzice dzieci w przedszkolach czekają aż sytuacja się wyjaśni.
– Zajęcia z rytmiki zaczynałam organizować w przedszkolach już od września, ale dyrektorzy przedszkoli nadal nie wiedzą, czy mogą nas wpuścić do budynków, żebyśmy uczyli dzieci – mówi Agata Nykiel, która od ponad dwudziestu lat prowadzi rytmikę w kilku rzeszowskich przedszkolach. – Jeżeli sytuacja szybko się nie rozwiąże, to dzieci stracą miesiąc zajęć – dodaje.
– Uważam, że rodzice nie mogą płacić dwa razy za coś, co ma być w podstawie programowej – mówiła w piątek na antenie TVN24 minister Krystyna Szumilas. – Przedszkole ma obowiązek prowadzić zajęcia dodatkowe, samorządy dostały na to pieniądze, a kuratorzy oświaty będą kontrolować przedszkola – dodała. To by oznaczało, że za zajęcia dodatkowe płacić ma gmina. Jednak czy zawieranie umów z prywatnymi firmami przez rady rodziców będzie dopuszczalne? Choć nie łamie to ustawy przedszkolnej, nadal dyrektorzy przedszkoli nie wiedzą, czy mogą na to przystać.
W piątek zadzwoniliśmy w tej sprawie do dyrektora Wydziału Edukacji Miasta Rzeszowa. Powiedział nam, że nie ma żadnego problemu. Obowiązuje tzw. ustawa przedszkolna, a on sam spotka się w czwartek z dyrektorami rzeszowskich przedszkoli w tej sprawie.
To oznacza, że firmy, które zajmują się prowadzeniem dodatkowych zajęć dla dzieci i rodzice muszą czekać na rozwój sytuacji.
Blanka Szlachcińska



3 Responses to "Co z zajęciami dodatkowymi dla przedszkolaków?"