
WYSZATYCE, ŻURAWICA. Przez szarpaniną mogli stracić życie.
W poniedziałek w Wyszatycach przebywający w rejonie promu na rzece San świadek zauważył, jak młody mężczyzna wchodzi do wody i zmierza do przeciwległego brzegu. Widząc, że ledwo trzyma się na nogach, powiadomił policjantów z Żurawicy. W międzyczasie do 27-latka dołączył jego 80-letni dziadek, który próbował przekonać go do powrotu na brzeg.
Mężczyźni zanurzeni po barki w wodzie zaczęli się kłócić, a następnie szarpać, w efekcie czego obaj stracili równowagę i zostali porwani przez wartki nurt i momentalnie zaczęli tonąć. Przybyli na miejsce policjanci z komisariatu w Żurawicy rzucili się na pomoc i po chwili udało im się wyciągnąć tonących na brzeg.
Wyziębiony 27-latek trafił do szpitala, a przemoczony do suchej nitki 80-latek wrócił do domu. Jak się okazało, jego wnuk był kompletnie pijany, miał prawie 3,5 promila alkoholu w organizmie.
ef


