Kosze z worami stoją na osiedlach po kilka dni

- Przed wprowadzeniem nowego systemu odbierano odpady z posesji i nic złego się nie działo - uważa Krzysztof Wójcicki (35 l.), szef Zarządu Osiedla nr 2. Fot. Autor
– Przed wprowadzeniem nowego systemu odbierano odpady z posesji i nic złego się nie działo – uważa Krzysztof Wójcicki (35 l.), szef Zarządu Osiedla nr 2. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Mieszkańcy skarżą się na absurdalny, ich zdaniem, system.

W myśl nowego systemu odbioru śmieci kolbuszowianie są zmuszeni wynosić kosze z odpadami przed swoje posesje. Dla wielu mieszkańców takie rozwiązanie jest bezsensowne. Twierdzą, że wcześniej pojemniki stały na podwórkach i nic złego się nie działo. – Dziś kosze z tymi worami czasem stoją po kilka dni i po prostu paskudnie to wygląda – alarmuje Krzysztof Wójcicki (35 l.), szef Zarządu Osiedla nr 2.

Dotychczas na nową ustawę śmieciową, którą w Kolbuszowej na zlecenie gminy realizuje firma ASA, najczęściej skarżyli się lokatorzy bloków. Ludzie narzekają głównie na zbyt rzadkie opróżnianie kontenerów, czego efektem są: sterty śmieci, robactwo i fetor. Nie mniejszy problem mają mieszkańcy kolbuszowskich osiedli domów jednorodzinnych. Irytuje ich zwłaszcza obowiązek wystawiania koszy przed posesje.

– Przed wprowadzeniem nowego systemu odbierano odpady z podwórek i nic złego się nie działo – uważa Krzysztof Wójcicki (35 l.), szef Zarządu Osiedla nr 2. – Gdyby jeszcze ASA odbierała odpady regularnie, to może nie byłoby to takie uciążliwe. Tymczasem kosze z tymi worami stoją na osiedlach po kilka dni i po prostu wygląda to paskudnie. Ja rozumiem, że taki system ma prawo obowiązywać na wsi, gdzie od drogi do danej posesji bywa daleko, ale na ul. Matejki chyba nie jest dużym problemem wzięcie kubła zza bramki.

Burmistrz Jan Zuba (56 l.) tłumaczy, że nie tylko ASA, ale również inne firmy, które zajmują się odbiorem odpadów, nie chcą wjeżdżać ludziom na podwórka. – Twierdzą, że nie chcą naruszać prywatności danej posesji, bo liczą się z konsekwencjami: coś zginie i to oni będą obwiniani – wyjaśnia burmistrz. – Natomiast ja powiem tak: jeśli ktoś dba o to, żeby kubeł był czysty, to nie powinien mieć problemu z uciążliwością zapachową, bo wywóz śmieci nie jest raz w miesiącu, tylko raz na dwa tygodnie.

Paweł Galek

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.