
PODKARPACIE. Co trzeci mężczyzna i co dziesiąta kobieta umiera na serce przed 64. rokiem życia.
Serce mężczyzny zaczyna się starzeć około 30. roku życia, ale proces ten przebiega stopniowo, podobnie jak spadek męskiego hormonu płciowego – testosteronu. Serce 35-latka ma czterdzieści lat, pięćdziesięciolatka – 60 – 65 lat, a siedemdziesięciolatka – 80 lat. U kobiet serce starzeje się bardziej gwałtownie. W tym samym wieku, co wiek metrykalny jest ono jedynie u pań młodych, na ogół do 30. roku życia. U kobiet w wieku 45 – 59 ma już 60 – 65 lat. Potem, po sześćdziesiątce, starzeje się już szybciej niż u mężczyzn. Serce 70-letniej Polki ma już 95 lat.
W przyszłości serce kobiet może się starzeć jeszcze szybciej. Z danych epidemiologicznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego wynika, że w 1995 r. choroby sercowo-naczyniowe spowodowały 3,7 proc. zgonów kobiet poniżej 50. roku życia, a w 2010 r. już 11,6 proc.
Co za tym stoi
Głównie palenie papierosów, epidemia otyłości, siedzący tryb życia przy braku aktywności fizycznej i wszechobecny stres. W prostej zależności z chorobami serca i naczyń są również zaburzenia przemiany tłuszczowej, wyrażające się podwyższonym poziomem cholesterolu i trójglicerydów, które wiążą się z dietą. Tą niezdrową, wysoko przetworzoną, z dużą ilością tłuszczów nasyconych pochodzenia zwierzęcego (tłuste wędliny, mięso, masło, smalec) oraz przeciwnie – z taką, w której jest wiele miejsca dla produktów takich jak: ryby morskie, oleje (lniany, rzepakowy), orzechy włoskie, migdały, siemię lniane.
Nasycone tłuszcze sprzyjają chorobom układu krążenia, natomiast te znajdujące się w rybach, olejach i orzechach, wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega 3 (EPA, DHA) korzystnie wpływają na poziom trójglicerydów, obniżają poziom LDL cholesterolu, tzw. złego, a podnoszą cholesterolu HDL („dobrego”). W ten sposób zmniejszają ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Obniżają też ciśnienie krwi wskutek rozkurczu naczyń krwionośnych.
Więcej ruchu, lżejsza dieta, mniej stresu i używek
– Główna zasada profilaktyki: łatwiej jest zapobiegać, niż leczyć, ma szczególne miejsce w profilaktyce schorzeń układu sercowo-naczyniowego. Nie mamy wpływu na genetyczne uwarunkowania miażdżycy, ale możemy modyfikować czynniki środowiskowe. Zwróćmy więc uwagę na zależne tylko od nas czynniki ryzyka miażdżycy: styl życia i sposób odżywiania. Więcej spacerów i aktywności fizycznej, mniej tłuszczów i węglowodanów, a więcej warzyw i owoców, i oczywiście stop papierosom. Pamiętajmy także o okresowej kontroli ciśnienia tętniczego, cholesterolu i glukozy – mówi lek. med. Maria Nowak, specjalista kardiolog w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie.
Anna Moraniec



One Response to "Mamy „starsze” serce, niż wskazuje na to nasz wiek"