Rafał Wilk – sportowy skarb Podkarpacia

Fot. archiwum Rafała Wilka
Fot. archiwum Rafała Wilka

WOKÓŁ SPORTU. Ma na swoim koncie złote medale paraolimpijskie i mistrzostw świata, a jego kolejnym celem jest zorganizowanie wyścigu handbików w naszym regionie.

Rafał Wilk, dwukrotny medalista paraolimpijski, zdobywca Pucharu Świata, a w ostatnich tygodniach dwóch złotych medali podczas hanbikowych mistrzostw świata w Kanadzie gościł w miniony piątek w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podkarpackiego. – To sportowy skarb Podkarpacia, ambasador naszego regionu – komplementował zawodnika marszałek, Władysław Ortyl.

Wilk w niedawno zakończonych mistrzostwach świata w kanadyjskiej miejscowości Baie-Comeau nie miał sobie równych na dystansie 17 km jazdy indywidualnej na czas oraz na 70-kilometrowej trasie ze startu wspólnego.

– Bardziej byłem spokojny o „czasówkę”, bowiem w tym sezonie nikt nie zbliżył się do mnie na dystans mniejszy niż pół minuty. To był taki dobry prognostyk. Z kolei w wyścigu ze startu wspólnego bardzo dużo zależy od trasy. Gdy jest więcej podjazdów, trasa jest zróżnicowana, to bardziej preferuje mój styl jazdy, gdyż wiem, że zawsze znajdzie się taki moment, w którym mogę zaatakować i odjechać rywalom. Gdy jest płasko, to może ktoś się złapać za mną i będzie ciężko. Nie mam dobrego finiszu, bowiem w tym elemencie są mocniejsi ode mnie, dlatego też zawsze staram się rozstrzygnąć wyścig wcześniej, a nie czekać z tym do ostatnich metrów – dzielił się wrażeniami z ostatnich startów rzeszowianin.

Dali 15 tys. zł, dadzą 50 tys. zł
Marszałek Władysław Oryl nie krył podziwu dla osiągnięć zawodnika, którego, jak sam przyznał, miał okazję spotkać osobiście po raz pierwszy. – Do tej pory była to obserwacja medialna. To sportowy skarb, chcielibyśmy z pewnością mieć takich więcej. To sportowy ambasador Podkarpacia, a nikt takiego tytułu nie daje z urzędu. Rafał zasłużył na niego ciężką pracą. Środki (15 tys. zł) przeznaczone na jego starty zostały wydane bardzo efektywnie i życzymy mu w przyszłości kolejnych sukcesów – mówił podczas piątkowego spotkania marszałek Ortyl.

Wtórował mu Bogdan Romaniuk, członek zarządu województwa Podkarpackiego. – Rafała poznałem parę miesięcy temu i wówczas obiecywał, że przywiezie złoty medal z mistrzostw świata. Czujemy ogromną satysfakcję. Ogromnie się cieszymy z jego sukcesu i już myślimy o przyszłym roku, aby wesprzeć jego starty jeszcze większą kwotą (50 tys. zł). Rafał ma umiejętność zamieniania złotówek w złoto, więc na pewno warto w niego inwestować, a on z kolei odwdzięcza się dobrymi wynikami i promocją regionu – dodał Romaniuk.

Wyścig na Podkarpaciu
Kolejny celem Wilka jest zorganizowanie w naszym regionie zawodów rowerów napędzanych siłą rąk. – Na Podkarpaciu mamy piękne tereny do jazdy. W tym roku kolejny już raz przygotowywałem się do sezonu właśnie na trasach naszego regionu. Moim marzeniem jest zorganizowanie na Podkarpaciu międzynarodowych zawodów. Chcę, aby ludzie nas zobaczyli, poznawali, aby nie bali się osób niepełnosprawnych – przekonuje Wilk. – Bardzo dobry pomysł. Marszałek wykazał zainteresowanie, więc jeśli tylko będzie taka możliwość, zarząd wesprze taką inicjatywę – przyklasnął całej idei Romaniuk.

Czas na obronę
Rafał Wilk nie zamierza jednak spoczywać na laurach i tylko „bawić” się w organizatora wyścigów. Rzeszowianin na przestrzeni dwóch ostatnich lat zdobył praktycznie wszystko w tej dyscyplinie sportu, kto go zna, wie że… na tym nie poprzestanie. – Stopień po stopniu, krok po kroku i dotarłem na sam szczyt. Teraz będę tego wszystkiego bronił i będzie to dla mnie dodatkowa motywacja do dalszej pracy. Mistrzostwo świata jest potwierdzeniem tego, że Londyn nie był przypadkiem. Takie chwile nie zdarzają się codziennie. Dzięki takim sukcesom warto się tak męczyć i trenować przez cały rok. Cieszę się, że jestem sportowym ambasadorem Polski i Rzeszowa – dodaje Wilk.

W materiale wykorzystano fragmenty wywiadów, jakich Rafał Wilk udzielił Radiu Rzeszów.

Marcin Jeżowski

Leave a Reply

Your email address will not be published.