Mijają miesiące, a śmieciowy chaos trwa

- Zarębki mają być obsługiwane od godz. 14, tymczasem śmieci są wywożone już o godz. 12 - denerwuje się Marek Opaliński (46 l.), przewodniczący Rady Miejskiej w Kolbuszowej, a zarazem mieszkaniec Zarębek. Fot. Autor
– Zarębki mają być obsługiwane od godz. 14, tymczasem śmieci są wywożone już o godz. 12 – denerwuje się Marek Opaliński (46 l.), przewodniczący Rady Miejskiej w Kolbuszowej, a zarazem mieszkaniec Zarębek. Fot. Autor

ZARĘBKI, KOLBUSZOWA. Mimo że nowy system odbioru odpadów komunalnych w kolbuszowskiej gminie funkcjonuje już trzeci miesiąc, wciąż  zdarzają się sytuacje, gdy ludzi zalewa krew.

Jednym z powodów ich irytacji jest fakt, że firma ASA, która na zlecenie gminy realizuje ustawę śmieciową, ma poważne problemy z przestrzeganiem harmonogramu.

– W tym planie jest napisane, że Zarębki mają być obsługiwane od godz. 14, tymczasem śmieci są wywożone o godz. 12 – denerwuje się Marek Opaliński (46 l.), szef Rady Miejskiej i mieszkaniec Zarębek. – Tylko przezorni wystawili śmiecie rano, reszta miała potem problem – dodaje Opaliński. Burmistrz Jan Zuba (56 l.) przyznaje, że z odbiorem odpadów nie jest idealnie. – Harmonogram, niestety, nie jest dotrzymywany – mówi wprost.

– Mamy czwartek, a dostajemy sygnały, że jeszcze są miejsca, gdzie odpady nie zostały odebrane – twierdzi burmistrz. – Można to spuentować dowcipem, gdzie przed sądem staje mąż i ma zadane pytanie: dlaczego doszło do rozpadu pożycia małżeńskiego. I mąż odpowiedział, że wina jest po obu stronach: żony i teściowej. Dziś ASA też próbuje znaleźć podobne usprawiedliwienie, obarczając winą gminę i mieszkańców, bo… za dużo śmieci wystawiają – ironizuje Zuba.

pg

Leave a Reply

Your email address will not be published.