
ŁAŃCUT. Na osiedlu Trześnik w Łańcucie powstał tor trialowy.
Na Podkarpaciu są tylko dwa takie obiekty: w Mielcu i w Łańcucie.
– Trial jest bardzo nietypowym sportem, ale za to rozwojowym. Niestety, ciężko zachęcić młodych ludzi do uprawiania tego sportu. Brakuje młodych zawodników, którzy chcieliby reprezentować nasz kraj w tej dyscyplinie. Nasze treningi mają charakter koleżeński, każdy jest u nas mile widziany, zawsze sobie pomagamy i asekurujemy się. Często organizujemy też tzw. „zloty” umawiając się na forum, wybieramy miejsce i datę wspólnego treningu. Wtedy przyjeżdżają ludzie z całej Polski – opowiada Łukasz Kowal, trialowiec z Łańcuta.
jp


