
RZESZÓW. Jeszcze do środy mogą wyprowadzać się z ul. Lwowskiej.
Jeszcze do środy mogą wyprowadzać się działkowcy z Rodzinnego Ogrodu Działkowego Energetyk 1 przy ul. Lwowskiej. Mimo że Roman Holzer, wiceprezydent Rzeszowa, ustalił z nimi ostateczny termin opuszczenia ogródków na 30 września. Właściciele ogródków muszą odejść, bo na tych działkach budowana będzie droga do nowego targowiska. Jak nas zapewnił Piotr Magdoń, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg, robotnicy mogą jeszcze poczekać dwa, trzy dni, aż wszyscy właściciele ogródków odejdą.
Część z 58 działkowców już opuściła swoje ogródki. Reszta wciąż czeka i jeszcze nie podjęła ostatecznej decyzji, czy wyprowadzi się z tego terenu. Od jakiegoś czasu nie ma też już szyldu na bramie: Rodzinny Ogród Działkowy Energetyk 1.
– Przed bramą do ogródków Miejskie Przedsiębiorstwo Dróg i Mostów już w sierpniu wykonywało roboty związane z budową drogi do nowego targowiska – poinformował nas Piotr Magdoń, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg. – Wprawdzie do końca września wszyscy właściciele ogródków mieli je opuścić, ale skoro wydłużyliśmy im termin wyprowadzki i czekaliśmy na rozpoczęcie inwestycji dwa, trzy miesiące, to możemy jeszcze poczekać dwa lub trzy dni.
Droga do nowego targowiska będzie przedłużeniem alei Rejtana. Będzie miała około 2 km długości. W sumie wraz z mostem na rzece Młynówce koszt tej inwestycji wyniesie 11,2 mln zł.
Działkowcy są w trudnej sytuacji. Miasto nie chce im wypłacić odszkodowań za utracone ogródki, na których stały altanki. Oprócz tego zostawią tam krzewy i drzewa, które sami zasadzili. Oczekują wypłaty rekompensaty w wysokości od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Dyrekcja Biura Gospodarki Mieniem Miasta Rzeszowa zaproponowała działkowcom zastępcze tereny, gdzie można byłoby przenieść działki, ale nie nadawały się na ten cel. Na razie właściciele ogródków są zrozpaczeni, szczególnie ci starsi, bo dla nich ogródki to miejsce wypoczynku, ale też tam mogą sadzić warzywa.
Mariusz Andres


