
RZESZÓW. Planują i obiecują, a zaraz się wycofują. Urzędnicy wolą estakadę zamiast prawoskrętów.
Urzędnicy miejscy od kilku lat nie mogą się zdecydować, czy wyznaczyć dodatkowe prawoskręty na rondzie Dwmoskiego w Rzeszowie (skrzyżowanie al. Cieplińskiego z al. Piłsudskiego). Co chwile podają do wiadomości publicznej sprzeczne informacje. Najnowsza brzmi: prawoskrętów nie będzie. Dlaczego?
Jeszcze we wrześniu Super Nowości pisały o tym, że jedno z najbardziej obciążonych skrzyżowań w mieście – rondo Dmowskiego – doczeka się dodatkowych pasów, co bardzo ucieszyło kierowców.
– W planach jest budowa prawoskrętów: jednego przy zjeździe z wiaduktu Śląskiego w stronę alei Cieplińskiego, drugiego przy skręcie z alei Piłsudskiego w stronę wiaduktu Tarnobrzeskiego – mówił wówczas Piotr Magdoń, szef Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie. Trzeci prawoskręt miał powstać przy nowej galerii handlowej (dla jadących z ul. Marszałkowskiej w kierunku ul. Krakowskiej), ale z powodu zbyt bliskiej zabudowy okazało się to jednak niemożliwe.
Ostatnio miasto wycofało się z pomysłu wyznaczania jakichkolwiek prawoskrętów. Powód? Urzędnicy stwierdzili, że nie ma sensu wydawać pieniądze na nie, skoro w dalszej perspektywie jawi się budowa estakady lub ronda (albo jednego i drugiego). Ponadto przeciw inwestycji, a właściwie kosmetycznej korekcie, opowiadają się duże koszty (nawet 500 tys. zł za jeden pas).
Estakada lepsza
Urzędnicy wolą pieniądze wydać na gruntowną przebudowę ronda Dmowskiego. Przypomnijmy, że powstały już cztery propozycje.
– Zgodnie z pierwszą powstałoby dwupoziomowe skrzyżowanie: al. Cieplińskiego miałaby przebiegać nad al. Piłsudskiego. Ta ostatnia i rondo Dmowskiego zostałoby na obecnym poziomie.
– Drugi wariant także zakłada dwupoziomowe skrzyżowanie, z tą jednak różnicą, że to al. Piłsudskiego szłaby górą, a rondo i al. Cieplińskiego zostałyby bez zmian.
– Zgodnie z trzecim wariantem (skrzyżowanie dwupoziomowe), al. Piłsudskiego zostałaby puszczona pod rondem Dmowskiego. Położenie al. Cieplińskiego i ronda Dmowskiego nie zmieniłoby się.
– Ostatni, czwarty wariant, to wybudowanie trzypoziomowego skrzyżowania. Al. Cieplińskiego przechodziłaby nad rondem Dmowskiego, a al. Piłsudskiego pod nim (tunelem). Ten wariant jest rozbudową wariantu pierwszego i trzeciego.
Według wstępnych szacunków, inwestycja ta miałaby pochłonąć 120 – 150 mln zł. Zdaniem zwolenników, rozwiązałaby komunikacyjny problem mieście. Przeciwnicy twierdzą jednak, że zdobycie tak gigantycznej sumy na jej realizacje będzie graniczyło z cudem i że lepszym rozwiązaniem byłoby wyznaczenie dodatkowych prawoskrętów do czasu znalezienia pieniędzy na estakadę.
Ewelina Nawrot



5 Responses to "Rondo Dmowskiego nie doczeka się prawoskrętów"