W końcu pozbyli się rupieci

Henryk Chmielowiec (74 l.), sołtys Kolbuszowej Górnej: - Ludzie od dawna prosili, aby chociaż raz w miesiącu ZUK odbierał odpady wielkogabarytowe, które zalegają. Nie dało się. Tymczasem przyjechała firma ASA i bez problemu zabrała nam w końcu te rupiecie. Jestem bardzo zadowolony, tak samo jak pozostali mieszkańcy. Fot. Autor
Henryk Chmielowiec (74 l.), sołtys Kolbuszowej Górnej: – Ludzie od dawna prosili, aby chociaż raz w miesiącu ZUK odbierał odpady wielkogabarytowe, które zalegają. Nie dało się. Tymczasem przyjechała firma ASA i bez problemu zabrała nam w końcu te rupiecie. Jestem bardzo zadowolony, tak samo jak pozostali mieszkańcy. Fot. Autor

KOLBUSZOWA GÓRNA. Sołtys Kolbuszowej Górnej, Henryk Chmielowiec (74 l.), nie krył emocji, opisując to, co spotkało go i innych mieszkańców ze strony firmy ASA.

– Od roku prosiłem, aby służby komunalne zebrały od ludzi odpady wielkogabarytowe. Moje apele okazały się bezskutecznie – wspomina pan Henryk. – Kilka dni temu przyjechała do nas firma ASA i wszystkie te rupiecie poszły do śmieciarki, aż przyjemnie było słuchać jak to się gniotło.  I co? Dało się!

To pierwsza publiczna pochwała firmy ASA, która już czwarty miesiąc odbiera śmieci z terenu gminy. Na tym nie koniec podziękowań sołtysa. – Miałem stare rury PCV po likwidacji kurnika – zaznacza Henryk Chmielowiec. – Kiedy zgłaszałem to w gminie, usłyszałem, że muszę zapłacić za utylizację. I tak te rury leżały u mnie ponad rok. Przyjechała firma ASA i bez problemu wzięła je ze sobą. Oni mogli, a u nas nie dało się – wyrzuca.

Burmistrz Jan Zuba (56 l.) podkreśla, że na mocy umowy z samorządem firma ASA ma obowiązek odbioru odpadów wielkogabarytowych z terenu gminy dwa razy w roku. Poza tym mieszkańcy mogą nieodpłatnie przywozić je na bazę Zakładu Usług Komunalnych.

pg

Leave a Reply

Your email address will not be published.