Zagraniczny exodus młodych Polaków trwa

Coraz więcej Polaków, w tym mieszkańców Podkarpacia, decyduje się na życie poza granicami naszego kraju. Fot. Wit Hadło
Coraz więcej Polaków, w tym mieszkańców Podkarpacia, decyduje się na życie poza granicami naszego kraju. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Tylko w 2011 roku za granicę wyjechało tylu mieszkańców Podkarpacia, ilu liczy sobie Rzeszów.

Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane, z których wynika, że z roku na rok rośnie liczba mieszkańców Polski przebywających czasowo za granicą. W 2012 roku za granicą przebywało ponad 2 130 tys. Polaków, a to mniej więcej tylu, ilu jest mieszkańców naszego województwa.

Jak wynika z Narodowego Spisu Powszechnego, w 2002 roku z kraju wyjechało 786 tys. osób. Rok później ta liczba wzrosła do miliona. W 2011 roku za granicą czasowo przebywało już 2 060 tys. Polaków, ale już w 2012 roku było to 2 130 tys. osób. W naszym województwie sytuacja wygląda podobnie. W 2012 roku aż 178 592 osób z Podkarpacia przebywało czasowo za granicą. To tak, jakby w jednym roku za granicę wyjechali wszyscy mieszkańcy Rzeszowa.

Trzeba zaznaczyć, że przez osoby przebywające czasowo za granicą należy rozumieć takie osoby, które przebywają poza krajem (często nawet przez wiele lat), ale nie dokonały wymeldowania z pobytu stałego w Polsce w związku z wyjazdem na stałe za granicę. Choć spora część z nich nie zamierza już wracać do kraju i rozpoczęła życie poza granicami, to jednak większość co jakiś czas na pewien okres wraca do ojczyzny. Wciąż jest szansa, żeby tych Polaków ściągnąć do kraju na stałe, ale rząd musiałby wyjść im naprzeciw, rozwiązując problemy z miejscami pracy, możliwością zamieszkania i utrzymania się.

Będzie gorzej
Eksperci zgodnie twierdzą, że im dłużej Polak jest za granicą, poznaje język, kulturę, tym trudniej będzie mu wrócić do kraju, w którym sytuacja gospodarcza wciąż się pogarsza. Chętnych do wyjazdu za granicę jest coraz więcej.

Jak twierdzi Wojciech Woś, doradca EURES w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Rzeszowie, bardzo często zdarza się, że przychodzą osoby, które już za granicą pracowały. Wciąż jest ogromne zainteresowanie wyjazdami. Ludzie pytając o pracę, często szukają czegokolwiek, bo wiedzą, że nawet za sprzątanie dostaną więcej tam niż za prestiżową pracę na Podkarpaciu, gdzie średnie zarobki są daleko za krajowymi.

Dokąd wyjeżdżamy
Z danych GUS wynika, że zdecydowana większość emigrantów wybiera kraje Europy. Właśnie tam przebywa ponad 130 tysięcy osób z Podkarpacia. Najwięcej wyjeżdża do Wielkiej Brytanii. Tylko w 2011 roku emigrowało tam ponad 50 tysięcy mieszkańców naszego regionu. Kolejnym krajem najczęściej wybieranym są Stany Zjednoczone Ameryki. Prawie 41 tysięcy osób wyjeżdża właśnie tam na stały pobyt powyżej 3 miesięcy. Do Francji emigrowało 16,5 tysiąca osób z województwa podkarpackiego, 14 602 osoby wyjechały w 2011 roku do Włoch, a do Niemiec 11 415 osób. Najmniej osób wyjechało do Ameryki Południowej. Na tak daleką podróż zdecydowało się 97 osób.

Blanka Szlachcińska

Komentarzcypryś
Jerzy Cypryś, Wicedyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy ds. Europejskiego Funduszu Społecznego:
– Ludzie emigrują głównie za pracą, w poszukiwaniu życiowej stabilizacji. To jest właśnie efekt takiej, a nie innej polityki gospodarczej i społecznej, która zwłaszcza osobom młodym nie daje poczucia bezpieczeństwa w naszym kraju. Często rozmawiam i koresponduję z moimi uczniami, którzy są teraz za granicą. Uderza mnie ich poczucie bezpieczeństwa, jakie czują w innym kraju. Jakie mogą być skutki masowych emigracji? Tragiczne. Największym kapitałem każdego społeczeństwa są właśnie ludzie i żaden mądry kraj nie powinien pozbywać się swojej inteligencji. Kiedy spotykamy się z zagranicznymi maszynami i urządzeniami, to nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że przy wielu z nich jest myśl jakiegoś Polaka. Niektórzy twierdzą, że gdyby te dwa miliony emigrantów wróciło teraz do kraju, to dołączyliby do grona osób bezrobotnych. Jednak w ogromnej większości są to zaradne i przedsiębiorcze osoby, które mogłyby pozytywnie wpłynąć na Polskę. Ci ludzie mogliby tworzyć miejsca pracy i pchnąć gospodarkę, żeby rozwijała się bardziej intensywnie. Lecz do tego jest potrzebna mądra polityka państwa, której brak. Ktoś powiedział że państwo powinno się “nauczyć jeść małą łyżeczką”. Wysokie koszty pracy, brak współpracy i nakładów na prace wdrożeniowe, a nade wszystko brak stabilizacji prawnej i fiskalnej powoduje, że wrodzona przedsiębiorczość Polaków nie może się rozwijać w kraju. W rozmowach z tymi, którym udało się osiągnąć pewien sukces, widać, jak wielkim kosztem to uczynili. Bo zamiast skupić się na swojej firmie, część energii musieli przeznaczyć na państwo i jego instytucje. Ale kiedy się wyprzedaje majątek narodowy, niszczy zakłady produkcyjno-usługowe, a państwo pozbywa się wielu zadań, do których zostało powołane, to nie dziwmy się, że młodzi wykształceni szukają możliwości samorealizacji w innych krajach.

15 Responses to "Zagraniczny exodus młodych Polaków trwa"

Leave a Reply

Your email address will not be published.