PLUSLIGA. Mistrzowie Polski rozpoczęli sezon od zwycięstwa nad zespołem BBTS-u, choć to nie przyszło wcale łatwo.
– Styl jest mniej ważny, liczy się zwycięstwo i komplet punktów. Wiadomo, że jak na ten etap, to gra jest mocno falująca. Z czasem będzie jednak z tym coraz lepiej – mówi środkowy Łukasz Perłowski, jedna z najjaśniejszych postaci ekipy z Rzeszowa w piątkowym meczu.
Przed sezonem trener Andrzej Kowal zapowiadał, że nie będzie u niego podziału na pierwszą i druga szóstkę, i potwierdził to już w inauguracyjnym meczu. Regularnie w każdym secie zaczynali grę Lukas Tichacek i Dawid Konarski, których później w połowie partii zastępowali Jochen Schops i Fabian Drzyzga, i dogrywali je do końca.
Trener Kowal podjął nieco ryzyka i zaskoczył wszystkich wystawiając w wyjściowy składzie Oliega Achrema. Kapitan Asseco Resovii trenował z zespołem dopiero od dwóch dni, a mimo to znacznie lepiej spisywał się choćby od Petera Veresa, który jest od samego początku przygotowań.
ASSECO RESOVIA – BBTS Bielsko-Biała 3-0 (26:24, 25:20, 25:23)
RESOVIA: Tichacek, Veres 7, Perłowski 9, Konarski 7, Achrem 10, Nowakowski 8 oraz Ignaczak (libero), Drzyzga 1, Schops 6, Lotman 1.
BBTS: Fijałek 2, Błoński 11, Buniak 7, Gonzalez 17, Stojković 4, Kokociński oraz Swaczyna (libero), Kwasowski, Vlk 2, Kalembka.
Sędziowali: M. Herbik i T. Janik (obaj Warszawa). Widzów: 4 tys. MVP meczu: Olieg Achrem.
rm
[print_gllr id=96792]


