
RZESZÓW. Mieszkańcy Rzeszowa sami będą mogli zdecydować, na co w 2014 roku przeznaczyć 5 mln z miejskiego budżetu.
Ponad dwugodzinna debata radnych i urzędników miejskich na wtorkowej Sesji Rady Miasta Rzeszowa zakończyła się uchwaleniem budżetu obywatelskiego. Rzeszowianie dostaną do rozdysponowania 5 mln zł. O większą sumę bezskutecznie walczyli radni PiS i Rozwoju Rzeszowa.
Zgoda na budżet obywatelski to spory sukces. Wcześniej prezydent Tadeusz Ferenc proponował zaledwie po 20 tys. zł do dyspozycji każdej rady osiedlowej. Ugiął się dopiero pod naporem opinii publicznej i części radnych.
– Dajmy mieszkańcom 1 proc. budżetu, czyli 10 mln zł. Jeśli coś robimy, to róbmy porządnie – argumentował Witold Walawender (RR). – Kwota na początek jest wystarczająca. Nie chcemy zburzyć już konstruowanego budżetu – broniła Jolanta Kaźmierczak, przewodnicząca klubu PO, który przygotował projekt uchwały.
Kto ma decydować
Zgodnie z założeniami przedstawionymi przez PO, każda osoba będzie musiała zebrać pod swoim pomysłem 15 podpisów poparcia. – To nie będzie trudne, wystarczy poprosić sąsiadów, koleżanki czy kolegów z pracy – tłumaczyła Kaźmierczak. – Będziemy mieć pewność, że społeczeństwo naprawdę potrzebuje tej inwestycji – dodaje. Później komisja zweryfikuje zgłoszone pomysły, a mieszkańcy zagłosują w sondzie.
Radni mieli wiele wątpliwości w stosunku do zaproponowanej uchwały. Część uważała, że to nie mieszkańcy powinni decydować o tym, na co zostaną wydane pieniądze, ale przedstawiciele rad osiedli. – Obywatele nie zdają sobie sprawy z kosztów, form własności terenów – mówiła Beata Ratajczak z SLD. Zdaniem Jerzego Jęczmienionki, to właśnie rady osiedla powinny składać wnioski w imieniu mieszkańców.
„Ktoś chciał namącić”
Urzędnicy, którzy nie podzielali entuzjazmu radnych, tłumaczyli, że budżet miasta przeznaczony jest na inwestycje, które przecież są zgłaszane przez mieszkańców.
– Zastanawiałem się, czy budżet jest propozycją mieszkańców, czy niektórych osób, które chciały namącić. Jak sobie to wyobrażacie? Wszystkie pieniądze idą na osiedla i inwestycje tam. Na spotkaniach mieszkańcy mówią o swoich potrzebach – mówił prezydent Rzeszowa, Tadeusz Ferenc. – Nie jestem przeciwny, ale trzeba to przemyśleć. Trzeba porozmawiać z szefami rad osiedli.
Prezydent zaproponował, aby wnioskodawca, czyli klub PO, usiadł do rozmów z mieszkańcami na temat regulaminu budżetu obywatelskiego. – Chciałbym być na tym spotkaniu i widzieć, jak się bijecie po pysku – powiedział prezydent. – Nie skomentuje tego – mówi Super Nowościom Jolanta Kaźmierczak. – Ale dobrze, że Rada Miasta zajmie się przygotowaniem regulaminu.
Ostatecznie dyskusja zakończyła się przyjęciem przez radnych uchwały dotyczącej uchwalenia budżetu obywatelskiego w Rzeszowie. Jej szczegóły zostaną jednak dopracowane.
Ewelina Nawrot



4 Responses to "Prezydent Ferenc ustąpił – w sprawie budżetu obywatelskiego"