Gangsterzy prawomocnie skazani

Sąd Apelacyjny podtrzymał wyrok uznający mężczyzn winnymi działania w ramach grupy przestępczej w okresie od 2001 do 2005 roku oraz uczestnictwa w serii napadów. Fot. Bogdan Myśliwiec
Sąd Apelacyjny podtrzymał wyrok uznający mężczyzn winnymi działania w ramach grupy przestępczej w okresie od 2001 do 2005 roku oraz uczestnictwa w serii napadów. Fot. Bogdan Myśliwiec

RZESZÓW, TARNOBRZEG. Oskarżeni w procesie o zorganizowanie grupy przestępczej i szereg napadów usłyszeli prawomocne wyroki.

We wtorek (22.10.) przed Sądem Apelacyjnym w Rzeszowie zapadł wyrok w sprawie Wojciecha B., Mariusza D., Jacka P., Tomasza K., Adriana P. i Mirosława R. Sąd dokonał niewielkiej korekty wyroków, jakie zapadły przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu w lutym br.

Jeden z największych procesów, jakie w ostatnich latach toczyły się przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu, dobiegł końca. We wtorek Sąd Apelacyjny w Rzeszowie, do którego po lutowym wyroku odwołało się pięciu z sześciu oskarżonych i prokuratura, podtrzymał orzeczenie wydane przez sąd niższej instancji w kwestii winy oskarżonych.

Na pewno napadli
– W kwestii zasadniczej Sąd Apelacyjny podtrzymał wyrok Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu. Uznał jednak, że w przypadku jednego zarzutu, a mianowicie napadu z użyciem broni, jaki miał miejsce w Krzątce, prokuraturze zabrakło dowodów, by udokumentować, że była to autentyczna broń i uznał, iż był to napad z przedmiotem przypominającym broń, tzw. atrapą, za co Kodeks Karny przewiduje nieco niższą karę – wyjaśnia sędzia Roman Skrzypek, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie.

– Zmiana ta pociągnęła za sobą obniżenie wysokości wyroków pozbawienia wolności w wymiarze od roku do 2 miesięcy dla poszczególnych oskarżonych. I tak, oskarżonemu Wojciechowi B., którego Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu skazał na 12 lat pozbawienia wolności, wyrok został zmniejszony o jeden rok. Podobnie Mariusz D, któremu Sąd Apelacyjny zmniejszył wyrok z 9 na 8 lat pozbawienia wolności. Jackowi P. wyrok został zmniejszony z 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności do 4 lat i 10 miesięcy. Tomasz K., któremu Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu wymierzył najniższy spośród tej grupy wyrok 2 lat i 2 miesięcy, spędzi w zakładzie karnym 2 miesiące krócej.

Czuli się bezkarni i działali z niskich pobudek
Przypomnijmy; sześciu mężczyznom, którzy zasiedli na ławie oskarżonych w 2012 roku, prokuratura zarzuciła zorganizowanie, kierowanie i udział w grupie przestępczej, a także poszczególnym członkom grupy: podpalenie dyskoteki i zgłoszenia szkody do ubezpieczyciela, wywiezienie do Lwowa samochodu terenowego i wyłudzenie odszkodowania za niego, napad na bank w Gościeradowie i kradzież 51 tys. zł, napad w Krzątce i kradzież 100 tys. zł, przyjęcie przedmiotów skradzionych podczas rozbojów dokonanych na obywatelach Niemiec w Monachium – właścicielu firmy i ekskluzywnej prostytutce, która w wyniku rozboju zmarła, napad na właściciela kantoru w Stalowej Woli, któremu skradziono 415 tys. zł, napad na właścicielkę kantoru w Staszowie, której skradziono 106 tys. zł.

Winni zorganizowania grupy
Sąd uznał winę czterech spośród w sześciu oskarżonych w związku z zarzutem zorganizowania grupy przestępczej o charakterze zbrojnym. Zdaniem sądu, na czele grupy stał Wojciech B., a także Mariusz D. oraz w pewnym okresie Jacek P., wykonawcą zleceń i czynnym uczestnikiem grupy był natomiast Tomasz K., który jako jedyny przyznał się do zarzucanych mu czynów, a jego zeznania obciążyły współoskarżonych. W przypadku Adriana P. i Mirosława R., którzy pojawili się w grupie przy okazji pojedynczych napadów i związani byli z grupą zaledwie przez kilka tygodni, sąd uznał, że nie byli oni jej członkami.

Przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu trwa od kilku tygodni proces siódmego z członków tzw. „tarnobrzeskiej grupy przestępczej”. Oskarżony przyznaje się do zarzucanych mu czynów, a jego zeznania pozwoliły na postawienie przed wymiarem sprawiedliwości skazanych we wtorek mężczyzn.

Małgorzata Rokoszewska

Leave a Reply

Your email address will not be published.