
RZESZÓW. Policjanci pojawiają się nawet dwa razy dziennie w tym samym miejscu. Czy dzieje się tu coś szczególnego?
Od pewnego czasu funkcjonariusze pojawiają się na osiedlowej uliczce biegnącej od ulicy Podwisłocze wzdłuż urzędu skarbowego. Nasi Czytelnicy – mieszkańcy Nowego Miasta – zwrócili naszą uwagę na to, że niedawno policjanci zaczęli interesować się także parkowaniem samochodów na wąskiej uliczce przy parkingu urzędu skarbowego. – Robią zdjęcia samochodów, dają jakieś wezwania na komendę za wycieraczki, ale jakoś ich w innych miejscach Rzeszowa nie widzę – mówi nam w rozmowie telefonicznej pan Paweł. Dlaczego w tym miejscu tak często pojawiają się funkcjonariusze?
Policjanci, zwykle w patrolach dwu- lub trzy osobowych zatrzymują jakiś samochód i spisują kierowcę. Być może czasami wręczają mandaty. – Kilka dni temu taki duży mercedes stanął prawie na środku drogi z włączonymi sygnałami świetlnymi i spisywali jakiegoś kierowcę – mówi nam mieszkaniec jednego z wieżowców przy ul. Podwisłocze.
Postanowiliśmy zapytać w redakcji, czy ktokolwiek zauważa w swoim miejscu zamieszkania, na różnych osiedlach w Rzeszowie, policjantów w patrolach pieszych. Odpowiedź brzmiała: nie. Dlaczego więc policjanci upatrzyli sobie osiedlową uliczkę oraz tereny urzędu skarbowego, gdzie co prawda obowiązuje zakaz parkowania, ale nikt wcześniej się tym miejscem nie interesował? – Przecież policjanci pojawiają się w całym Rzeszowie – mówi podkomisarz Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji. – Zresztą pisał pan, że jest za mało policjantów w Rzeszowie i są korki oraz włamania, to te patrole pojawiły się. Policjanci pojawiają się także w związku z parkowaniem w niedozwolonych miejscach przez kierowców – dodaje.
Nadal jednak drążyliśmy temat i dopytywaliśmy, dlaczego akurat w tym miejscu pojawia się tylu policjantów. – To tylko pana odczucie, bo takie patrole są nie tylko w tym miejscu, ale także na innych osiedlach – mówi podkomisarz Szeląg.
Tak brzmi wersja oficjalna. Tą nieoficjalną usłyszeliśmy od jednego z naszych Czytelników. – Pytałem się na miejscu policjantów, dlaczego ścigają ludzi za parkowanie na uliczce wzdłuż parkingu urzędu skarbowego. Odpowiedzieli mi, że ktoś prawdopodobnie z mieszkańców osiedla, komu się nie podobało parkowanie w niedozwolonym miejscu, zgłosił to na policję i oni musieli się zainteresować tym miejscem – mówi pan Mariusz.
Grzegorz Anton



7 Responses to "Szczególne zainteresowanie policji osiedlową uliczką i okolicami parkingu"