
PODKARPACIE. Potrzebna nowa specjalizacja do leczenia zastraszająco rosnącej grupy otyłych osób.
O konieczności powołania specjalizacji z obesitologii (leczenia otyłości), którą realizowaliby lekarze specjaliści: pediatrzy, interniści, chirurdzy bariatryczni i metaboliczni, zaapelowali członkowie Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością. Według nich, nadwaga i otyłość dotyczą ponad 50 proc. osób dorosłych w naszym kraju. Gdy zawężymy tę grupę tylko do osób, które chorują na otyłość, dotyczyć to będzie 22 proc. społeczeństwa, czyli co piątego mieszkańca.
– Z otyłością w regionie boryka się już od 10 do 20 proc. dzieci. Coraz więcej wśród nich jest dzieci z zaburzeniami tarczycy, dojrzewania, z osteoporozą. Musimy w końcu zdać sobie sprawę, że nasze pociechy coraz częściej zapadają na choroby wieku dorosłego. Pod opieką naszej poradni mamy np. 1000 dzieci chorych na cukrzycę – przyznaje dr hab. n. med. Artur Mazur ze Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.
To problem przerastający lekarzy rodzinnych
Ciężar opieki zdrowotnej skupia się obecnie na barkach lekarzy rodzinnych i nie są oni w stanie poświęcić odpowiedniej ilości czasu choremu z rozwijającą się czy rozwiniętą otyłością. Tym bardziej, że według aktualnej wiedzy zgodnej z wynikami badań naukowych, otyłość to zaburzenie homeostazy organizmu, a nie kwestia silnej woli lub jej braku. Stąd idea powstania specjalizacji z obesitologii, by lekarze przestali mówić chorym tylko: proszę mniej jeść i chodzić na spacery, ale zaczęli ich leczyć.
Powodów otyłości może być wiele. m.in.: „zajadanie stresów”, insulinooporność, alergia na produkty żywieniowe, które zaburzają przemiany metaboliczne u chorego lub jelito przesiękliwe, które skutkuje zbieraniem się flory bakteryjnej, sprzyjającej dodatkowemu wchłanianiu czy zwiększaniu procesów zapalnych w ustroju.
– Lekarz rodzinny, który ma dla pacjenta 10-15 minut, nie jest w stanie zebrać wywiadu żywieniowego, sprawdzić, czy nie ma on depresji ukrytej albo jawnej, zbadać składu ciała i zdiagnozować chorób towarzyszących otyłości. Specjalista obesitolog zająłby się tylko tym – mówią lekarze.
***
Jeżeli już teraz do 20 proc. naszych dzieci cierpi z powodu nadwagi i chorób typowych dla dorosłych: nadciśnienie, podwyższony cholesterol, osteoporoza, to co będzie w następnym pokoleniu? Wygląda na to, że wyszkolenie lekarzy i przygotowanie ich do leczenia otyłości będzie jedynym dobrym posunięciem w reformie ochrony zdrowia.
Anna Moraniec



4 Responses to "Otyłość to jednostka chorobowa"