
OSTRÓW, ROPCZYCE. Prokuratura bada okoliczności tragicznego zdarzenia.
Wstępne ustalenia śledztwa wskazują, że 60-letni mężczyzna zabił siekierą swoją 81-letnią matkę, a potem popełnił samobójstwo przedawkowując leki. Do tragedii doszło w niewielkim domu na uboczu w Ostrowie koło Ropczyc. Zwłoki matki i syna odkryto w czwartek po południu.
Cały Ostrów jest w szoku. – To byli spokojni ludzie – mówią sąsiedzi. – Ten mężczyzna był chory, niedowidział, nigdy nie pił, a nawet nie palił papierosów. Co tam mogło się wydarzyć, że doszło do takiej tragedii?
Prokuratura unika na razie wskazywania na motyw. Wstępne ustalenia wskazują jednak, że to syn zabił matkę. – Sprawdzamy wszystkie wątki, ciała zostaną dokładnie zbadane, zostaną zabezpieczone wszystkie ślady, przebadamy też narzędzie zbrodni – mówi Dariusz Brzykowski, szef Prokuratury Rejonowej w Ropczycach. – Przede wszystkim trzeba dokładnie sprawdzić, czy nie było tam udziału osób trzecich.
W czwartek po południu do domu 81-latki przyszedł jej zięć, znalazł tam martwą kobietę leżącą w łóżku z rozbitą głową. – Ślady wskazują, że została kilkukrotnie uderzona tępokrawędzistym narzędziem np. obuchem siekiery – mówi prokurator Brzykowski.
Na miejsce wezwano policję, która w sąsiednim budynku znalazła zwłoki 60-latka, przy którym znaleziono dużo pustych opakowań po lekach. Na temat motywów prokuratura nie chce się w tej chwili wypowiadać. – Mogę tylko powiedzieć, że nie stwierdzono znamion rabunku – zdradza prokurator Dariusz Brzykowski.
ArtG


