
SANOK. W Autosanie wypowiadane są umowy. Od 1 grudnia załoga ma być zatrudniona na nowych warunkach.
Pracownicy Autosanu wciąż nie wiedzą w jakiej są sytuacji. Dostają wypowiedzenia, ale nie są pewni, czy od 1 grudnia zostaną ponownie zatrudnieni. Od kierownictwa firmy otrzymują tylko ustnie informacje, że nie muszą obawiać się zwolnień.
– Kończymy produkować autobusy – mówi Ewa Latusek, przewodnicząca zakładowej „Solidarności” w Autosanie. – Do związkowców przychodzą rozgoryczeni pracownicy, którzy czekają na zaległe wypłaty. Nie zostaliśmy powiadomieni przez syndyka, jakie decyzje podejmie w sprawie pracowników.
Obecnie w sanockiej firmie pracuje 450 pracowników. Od grudnia załoga może być uszczuplona. Jednak nie wiadomo, ilu pracowników będzie musiało odejść. Przewodnicząca „S” mówi, że robotnicy są w trudnej sytuacji finansowej. Zgodnie z regulaminem wypłacane są im zapomogi.
Praca dla załogi jest, ale od 1 grudnia pracownicy mają być zatrudniani na innych niż dotąd warunkach. Na razie nie wiadomo, co im zaproponuje syndyk Ludwik Noworolski. W fabryce trwają ostanie prace przy 6 autobusach. Jeden trafi do Ciechanowa, trzy do Łomży i dwa do Sochaczewa. Oprócz tego wytwarzane są kabiny dźwiękoszczelne dla wojska, które trafią do Zgierza.
– Na razie pracownicy otrzymują ustne obiecanki, że nie stracą pracy – mówią związkowcy. – Nie wiedzą czy mają w nie wierzyć. Lepiej będzie, gdy zaczekają na nowe umowy o pracę.
Z syndykiem Autosanu nie udało nam się skontaktować.
and



2 Responses to "Pracownicy boją się zwolnień"