
Gdy Polska zrzucała kajdany niewoli, stolica naszego regionu była już na to gotowa.
„I ni z tego, ni z owego mamy Polskę od pierwszego” – pisał z pewnym przekąsem poeta. W przypadku Rzeszowa możemy zgodzić się bez zastrzeżeń co do wymienionej daty. Rzeczywiście pierwszym dniem wolności był w naszym mieście pierwszy dzień listopada. O tym, jak to wolność wracała na Podkarpacie opowiada Janusz Kujawa – wiceprezes Regionalnego Stowarzyszenia Pamięci Historycznej „Ślad”.
– Niepodległość, mimo że w tych kluczowych dniach zdobyta bez ofiar, ale nie bez wystrzału (austriacka załoga miasta usiłowała jednak stawiać opór), nie przyszła wcale łatwo. Złożyła się na nią trwająca także na Rzeszowszczyźnie przez ponad wiek walka – tłumaczy Janusz Kujawa.
Ta walka przybierała różne formy: spisków, udziału w powstaniach narodowych, wolnościowych demonstracjach, patriotycznym wychowywaniu młodzieży. W dniach Wielkiej Wojny liczni ochotnicy z naszego regionu zasilali szeregi legionów Piłsudskiego, działali w konspiracyjnej Polskiej Organizacji Wojskowej.
Proklamacja wierności już w październiku
Jesienią 1918 roku nie byliśmy jednak pierwsi. Podjęta spontanicznie przez rzeszowskich gimnazjalistów akcja rozbrajania żołnierzy zaborczej armii nastąpiła po dotarciu wieści o takich wydarzeniach w stołecznym Krakowie.
– Warto jednak pamiętać, że rzeszowska Rada Miejska (także jej żydowska część) proklamowała wierność władzom polskim już w połowie października 1918 roku. Mieszkańcy miasta wyrażali wówczas swą radość z odzyskiwanej wolności podczas wiecu na Rynku, tam, gdzie kilka miesięcy wcześniej demonstrowali przeciwko krzywdzącym postanowieniom pokoju brzeskiego – dodaje nasz rozmówca.
Emisariusze wolności
Działalność takich ludzi jak Roman Krogulski, Teofil Nieć, Tadeusz Münnich, Jan Kotowicz czy Leopold Lis-Kula sprawiła, że rzeszowianie na ów świąteczny dzień pierwszego listopada (dziś symboliczny 11 listopada) byli w pełni przygotowani. Już w pierwszych dniach wolności w koszarach na Wygnańcu mjr Stanisław Elgas rozpoczął formowanie pułku Ziemi Rzeszowskiej. Niepodległość należało jeszcze utrzymać, a to kosztowało kolejne ofiary…
Piotr Samolewicz



3 Responses to "Rzeszów stał się wolny już 1 listopada"