
Tarnobrzeskiego, by zwrócić uwagę na budowany
w Zaleszanach Hospicyjny Dom Aniołków
i wesprzeć tę inicjatywę finansowo. Fot. Bogdan Myśliwiec
1 lipca, gdy inni jeszcze smacznie spali, oni zerwali się, aby przed wschodem słońca stawić się ubrani na biało na brzegu Jeziora Tarnobrzeskiego. Przybyło ponad 200 osób. Młodsi i starsi. Kobiety i mężczyźni. Były wśród nich także dzieci. I to właśnie dla najmłodszych, tych, którym życie poskąpiło zdrowia, odbyła się ta wyjątkowa akcja.
Ponad 200 osób weszło 1 lipca o godz. 4.26 do Jeziora Tarnobrzeskiego, by wspomóc budowę hospicjum dla dzieci, które ma powstać w Zaleszanach. Organizatorzy akcji zaplanowali, że będzie się ona odbywać cyklicznie w każdy pierwszy dzień miesiąca, właśnie o wschodzie słońca. Wejście do wody połączone jest z finansowym wsparciem.
– Jezioro Aniołów to cykliczna akcja charytatywna. Spotykamy się na wspólnym wejściu do wody nad Jeziorem Tarnobrzeskim, celebrując wschód słońca. Zbieramy pieniądze na budowę Hospicyjnego Domu Aniołków dla dzieci z nowotworami – tłumaczy Łukasz Szpunar, pomysłodawca tarnobrzeskiej akcji. – Uczestnicy, którzy tak tłumnie odpowiedzieli na nietypową inicjatywę mieli do wyboru trzy pakiety: anioła za 20 zł, superanioła za 50 zł i megaanioła za 100 zł.
Miara naszego człowieczeństwa
– Towarzyszenie dziecku w ciężkiej chorobie i umieraniu to najtrudniejsze wyzwanie, jakie może stanąć przed rodzicem. Nie ma słów, którymi można opisać emocje, z jakimi mierzą się najbliżsi dziecka chorego terminalnie. To ból i strata, których nie sposób wymazać z pamięci – pisze Aneta Zychma na portalu www.dziecisawazne.pl. – Dlatego tak ważne jest, by otoczyć życzliwym wsparciem i opieką zarówno umierające dziecko, jak i jego rodzinę. Jedną z podstawowych miar naszego człowieczeństwa jest poziom opieki paliatywnej, czyli gotowość do służenia pomocą i bycia blisko, gdy ktoś umiera.
Walka o budowę obiektu w Zaleszanach w powiecie stalowowolskim trwa już od wielu lat. Środki na realizację kolejnych etapów obiektu zbiera utworzona w tej miejscowości Fundacja „Z Serca Dla Serca” z Karolem Czerneckim, prezesem fundacji na czele.
– Dom Aniołków to niezwykły dom, który służy tym najbardziej niewinnym, bezbronnym dzieciom dotkniętym chorobą i cierpieniem. To wyjątkowy dom, gdzie każde dziecko może odpocząć i znaleźć ulgę pośród swojego cierpienia i choroby. To nie tylko dom dla małych pacjentów, ale i ich rodzin. Dom Aniołków wziął się z potrzeby społecznej, by w miejscu, gdzie mieści się pustka na mapie hospicjów dla dzieci, wybudować wyjątkowe miejsce, gdzie niebo łączy się z ziemią – informują organizatorzy akcji.
Biała plama na mapie Polski
Wybór miejsca nie jest przypadkowy, w regionie północnego Podkarpacia nie ma podobnego ośrodka, który pełniłby rolę oazy i wsparcia dla chorych na nowotwory dzieci i ich rodziców, którzy nie są w stanie opiekować się dziećmi we własnych domach.
– Istnieje w Polsce takie miejsce na styku 3 województw: podkarpackiego, świętokrzyskiego i lubelskiego, do którego rodzice i najbliżsi muszą dojeżdżać 100 km w jedną stronę do swoich dzieci w szpitalu – informuje Karol Czernecki z Fundacji „Z Serca Dla Serca”. – Chcemy, aby w Zaleszanach dzieci chore na nowotwory mogły odnaleźć swoją oazę spokoju, spędzać czas z najbliższymi, spełniać dziecięce marzenia i dzielić się swoją radością.
Pomysłodawca budowy Hospicyjnego Domu Aniołków uważa, że dzięki powstaniu tego domu nieuleczalnie chore dzieci będą miały taką placówkę bliżej miejsca zamieszkania.
– Brakuje takich miejsc w regionie. Dla większości rodzin, które zmagają się z chorobą swojego dziecka, oznacza to samotną walkę o ostatnie chwile swoich małych skarbów – przekonuje Karol Czernecki.
Fundacja „Z Serca Dla Serca” zbiera środki na budowę hospicjum dla dzieci chorych na raka, a konkretnie na kolejny etap budowy, czyli stan surowy budynku. Koszt całości wyceniono na ok. 6,5 mln zł. W pierwszym etapie zbiórki udało się nam zebrać prawie pół miliona złotych. Symboliczne wbicie łopaty odbyło się 18 sierpnia 2020 roku.
Plan budowy hospicjum zakłada, że na początku będzie w nim 40 łóżek z pełną i profesjonalną opieką medyczną, to jest: lekarską, pielęgniarską, rehabilitacyjną, psychologiczną oraz duchową, z codziennym wsparciem grupy wolontariuszy nie tylko dla pacjenta, ale również dla jego rodziny.
Co roku na choroby nowotworowe zapada w Polsce blisko 1100-1200 dzieci, z czego ponad 180 umiera. Niestety liczby te są stałe, pomimo tego, że populacja dziecięca zmniejszyła się aż o 20 proc. w ciągu ostatnich 20 lat.
– Państwa dziecko ma nowotwór – ta informacja wywraca do góry nogami świat wielu rodzin, a dzieciom odbiera beztroskie dzieciństwo. Rocznie w Polsce diagnozuje się około 1100 – 1200 przypadków nowych zachorowań na nowotwory wśród dzieci – czytamy na stronie Fundacji dawców szpiku DKMS. – Nowotwory wieku dziecięcego stanowią 1 proc. wszystkich nowotworów, a najczęściej występującymi w młodej części społeczeństwa są białaczki, guzy mózgu, chłoniaki i mięsaki.
Każde chore dziecko ma prawo do opieki
Każde nieuleczalnie chore dziecko ma prawo do pediatrycznej opieki paliatywnej. Skupia się ona na poprawie jakości życia małego pacjenta przy poszanowaniu jego autonomii i godności. Opieka paliatywna nad dziećmi realizowana może być w hospicjach: domowym lub stacjonarnym. Do hospicjów dzieci przyjmowane są na podstawie skierowania wystawionego przez lekarza ubezpieczenia zdrowotnego. Priorytetem przy każdym schorzeniu jest zapewnienie profesjonalnej opieki medycznej, wsparcia psychologicznego, duchowego, zarówno dziecka jak i jego najbliższych. I o takim miejscu marzy właśnie Fundacja „Z Serca Dla Serca”. I jak się okazało 1 lipca, wspierają ją w tym setki aniołów.
Małgorzata Rokoszewska


