
Auta ulegają zniszczeniu w spektakularnych kraksach, lecz czasami wystarczy zaparkować je przed blokiem i wrócić po kilku godzinach, żeby zobaczyć szkodę. Dlatego dowiedz się, czy można uzyskać odszkodowanie za zniszczony samochód pozostawiony na parkingu.
Skutki wandalizmu
Pod każdą szerokością geograficzną, a już na pewno na polskich osiedlach zdarzają się akty niczym nieuzasadnionego wandalizmu. Bywa, że małoletni lub nie do końca trzeźwi sprawcy dewastują napotkane pojazdy, wybijając szyby, rysując lakier ostrymi narzędziami lub nawet zwykłym kamieniem bądź kluczem, wgniatając karoserię czy pokrywając ją farbą.
Nie trzeba dodawać, z jak dużymi kosztami wiąże się wymiana szyby czy ponowne lakierowanie pojazdu, szczególnie w przypadku nowszych i bardziej okazałych modeli samochodów. To oczywiste, że w takiej sytuacji chcemy uzyskać odszkodowanie. Niestety, obowiązkowe ubezpieczenie OC nie ma tu żadnej mocy. Choćbyśmy złapali wandala na gorącym uczynku, OC nie jest od tego. Rekompensatę otrzymasz dopiero w przypadku posiadania AC, czyli autocasco.
Ubezpieczenie autocasco dodatkowo zabezpiecza właściciela w określonym zakresie, dzięki czemu otrzymuje on rekompensatę np. za zniszczenie samochodu na parkingu przez wandali, kradzież lub awarię wywołaną czynnikami atmosferycznymi, takimi jak uderzenie pioruna, gradobicie czy powódź. Towarzystwa oferują ponadto ubezpieczenia szyb. W sytuacji ich wybicia można bez problemu otrzymać pieniądze z polisy.
Porysował i odjechał
Na wandalach jednak nie kończy się lista potencjalnych „zagrożeń parkingowych”. Samochód stojący sobie spokojnie na parkingu może bowiem zostać zniszczony przez innego kierowcę. Na przykład takiego, który z racji braku umiejętności, pośpiechu lub kompletnej nieznajomości realiów drogowych zarysuje lakier i czym prędzej odjedzie. Niby nie jest wandalem, a jednak dziwnie przypomina jego postawę.
W takiej sytuacji warto zidentyfikować winowajcę. Praktycznie jedynym sposobem (gdy nie posiadamy prywatnych nagrań) jest uzyskanie podglądu i rejestru z monitoringu, jeżeli takowy istnieje na tym parkingu. Z obrazu łatwo sczytać numery rejestracyjne pojazdu, a następnie zgłosić sprawcę policji.
Taka droga i uzyskanie jasnych dowodów otwiera możliwość do otrzymania odszkodowania z OC sprawcy. Materiał podglądowy z kamery monitorującej parking lub jego okolice ułatwia także negocjacje z towarzystwem, w którym posiadasz autocasco i uzyskać odzyskać pieniądze potrzebne na lakierowanie samochodu.
Pamiętaj jednak, że nie zawsze opłaca się zgłaszać awarię. Drobne uszkodzenia mogą być nie objęte ubezpieczeniem (określa to franszyza integralna) lub utrata zniżki zaowocuje większymi kosztami niż samodzielna naprawa. W każdym przypadku warto szukać OC i AC za pomocą porównywarki najtaniejuagenta.pl.
Artykuł sponsorowany


