
Choć to ostatni weekend wakacji, zamiast pakować plecak do szkoły, lepiej… włożyć do niego prowiant i wyruszyć na rodzinną wycieczkę. Pięknych widoków nie trzeba szukać daleko. Delektować się nimi można z podkarpackich wież
Piętrowe konstrukcje, których wciąż przybywa, nie są zarezerwowane tylko dla trudno dostepnych terenów, zdominowanych przez naturę. Także i miejskie panoramy – szczególnie wieczorną porą – potrafią zrobić wrażenie. Okazję do obserwowania np. stolicy Podkarpacia daje 15-metrowa wieża w Malawie (z niewielkim parkingiem), położona na wzgórzu Magdalenka (399 m n.p.m.). Można z niej zobaczyć nie tylko Rzeszów czy Łańcut, ale i Pogórze Dynowskie, a przy dobrej pogodzie nawet… Tatry!
A skąd podziwiać jarosławskie krajobrazy? Na przykład z drewnianej wieży w Pruchniku (3 km od jego centrum) na zboczu góry Iwa (406 m n.p.m.). Z tarasu, położonego na wysokości 16 metrów, rozpościera się piękna panorama na okolicę oraz malownicze plenery Pogórza Dynowskiego. Możliwy jest bezpośredni dojazd (niedaleko konstrukcji jest parking), choć warto też postawić na spacer z Pruchnika – słynącego z charakterystycznej zabudowy.
Jeśli mało nam malowniczych widoków, można odwiedzić oddaloną o ok. godzinę jazdy samochodem – Kalwarię Pacławską. Na „Jasnej Górze Podkarpacia” skutecznie połączymy doznania duchowe ze wzrokowymi. Z tamtejszej 18-metrowej wieży widać nie tylko okoliczne wzgórza, ale też Przemyśl oraz tereny znajdujące się w Ukrainie. Wstęp: 5 zł.
Okazji, by łączyć możliwość podziwiania malowniczych krajobrazów ze sferą sakralną jest o wiele więcej. Można wybrać się np. na górę Liwocz w pow. jasielskim – najwyższy szczyt Pogórza Ciężkowickiego (562 m n.p.m.). Najkrótsza trasa tam wiodąca z miejscowości Brzyska (dostępny jest bezpłatny parking) zajmuje ok. 30 minut. Leśna wędrówka żółtym szlakiem, a jednocześnie stacjami drogi krzyżowej jest mało wymagająca. U celu znajdziemy niewielkie sanktuarium Chrystusowego Krzyża i Matki Bożej Królowej Pokoju z 20-metrową platformą widokową, nad którą wznosi się 18-metrowy krzyż milenijny. Jest tu gdzie odpocząć: na ławkach i w altanach. Uwagę zwraca potężny pomnik Jana Pawła II oraz całoroczna szopka z postaciami naturalnej wielkości, przy której chętnie fotografują się najmłodsi. Z samego tarasu można podziwiać nie tylko panoramę Jasła i Doliny Wisłoki, ale przy dobrej widoczności też Bieszczady, Beskid Niski, Góry Świętokrzyskie czy Tatry. Na Liwocz można dotrzeć także po dłuższej wędrówce, szlakami: zielonym z Jabłonicy (3,5 km), zielonym z Czermnej (5,8 km) i żółtym z Wisowej (9,1 km).
Inny imponujący krzyż – Krzyż III Tysiąclecia – jeden z najwyższych w Europie, rozpościera swe ramiona w Borkach Chechelskich pod Ropczycami. Całość na pierwszy rzut oka może nieco zdziwić. W otoczeniu krzyża pełno jest bowiem… znaków drogowych. Po przeczytaniu przynajmniej jednego, jasne staje się jednak, że niosą one ważne życiowe wskazówki, których źródłem jest wiara. Zresztą niemal wszystko ma w tym miejscu wymiar symboliczny: od rozmiarów poszczególnych elementów, po ich kształt czy odległości między nimi (szczegóły na: www.krzyzropczyce.pl). 47-metrowa konstrukcja znajduje się na wzniesieniu 341 m n.p.m. Na jej przeszkloną galerię widokową ulokowaną na wysokości 30 metrów, skąd rozpościerają się malownicze widoki, można wjechać windą (po wcześniejszym kontakcie pod nr 733 571 161). Oczy nacieszymy także z ogólnodostępnego tarasu na 9-metrowej bramie.
Szukając nadal czegoś nie tylko dla ciała, ale i ducha, warto wybrać się na szczyt położonej w Beskidach Góry Grzywackiej (567 m n.p.m.). Wznosi się ona nad miejscowością Kąty na trasie Nowy Żmigród – Krempna, a od ponad dwóch dekad wieńczy ją Krzyż Milenijny z wieżą widokową. Jedna z dróg wiodących na szczyt rozpoczyna się w pobliżu kościoła (obok jest parking) i wiedzie ku górze stacjami drogi krzyżowej. Cel osiągniemy po ok. 45 minutach. Wejście krętymi schodami na umiejscowiony 12 m nad ziemią, taras widokowy, może podnieść poziom adrenaliny, ponieważ konstrukcja nieco się kołysze. Rekompensatą są jednak piękne widoki: m.in. na Cergową, Kamień nad Kątami, pasmo Bucznika, Pogórze Ciężkowickie, Strzyżowskie i Dynowskie.
Nad zalewem lub przy dinozaurach
Około 30 km od Góry Grzywackiej jest kolejna „wysoka” atrakcja. Mowa o 44-metrowej wieży w Skansenie Archeologicznym „Karpacka Troja” w Trzcinicy koło Jasła, skąd przy sprzyjającej pogodzie widać stąd nawet Tatry. Nie mniej urokliwe są rozciągające się w oddali m.in. Beskidy, Pogórze Karpackie czy Doły Jasielsko-Sanockie. Bilet wstępu wynosi dodatkowe 4 zł do biletu wstępu do skansenu. Niestety, obecnie platforma jest remontowana, więc wycieczkę należy zaplanować na nieco późniejszy termin.
Z uroków lata można korzystać nad zalewem „Podwolina” w Nisku, gdzie zainteresowaniem turystów cieszy się ulokowana na niewielkiej wysepce 20-metrowa drewniana wieża. Wyprawę w poszukiwaniu widoków można więc śmiało połączyć z wypoczynkiem nad wodą – tym bardziej, że nie brak tu atrakcji dla starszych i młodszych, jak: plenerowa siłownia, plac zabaw, ścianki wspinaczkowe, boiska, park linowy ze zjazdem tyrolskim czy ścieżki pieszo-rowerowe.
Dzieciom z pewnością przypadnie do gustu wieża widokowa w Głobikowej k. Dębicy. A to z racji ciekawego sąsiedztwa 20-metrowej konstrukcji z… ogromnymi dinozaurami. Nie brak tu też ławeczek placu zabaw czy altany. Dorosłym za to powinny spodobać się okoliczne krajobrazy Beskidu Sądeckiego i Niskiego, Pogórza Ciężkowickiego czy Dynowskiego… Podobno przy dobrej pogodzie widać także Tatry. Wszystkie atrakcje, podobnie jak parking, są bezpłatne.
Częścią wycieczki do odrzykońskich ruin czy pobliskich Prządek może być 3-piętrowa wieża w Czarnorzekach (gm. Korczyna) na Dziale (516 m n. p. m.) niedaleko Krosna. Otwarta 2 lata temu atrakcja skutecznie przyciąga amatorów pięknych widoków. Z tarasu (na wysokości 9 m) 13-metrowej budowli można podziwiać m.in. Beskid Niski i Doły Jasielsko-Sanockie.
Wieża widokowa Różanka to natomiast atrakcja gminy Wiśniowa (pow. strzyżowski). 14-metrowa konstrukcja z trzema tarasami widokowymi (najwyższy na wys. 10 m) pozwala cieszyć oczy krajobrazami Pogórza Strzyżowskiego. W jej sąsiedztwie znajduje się zabytkowy wiatrak z 1947 r., w którym są się m.in.: oryginalne, kamienne żarna, sita przesiewające przemiał, koła i napęd z drewna. Atrakcją jest także ulokowane pod wieżą lapidarium z niegdyś używanymi przedmiotami, związanymi z historią miejscowości.
Z góry na góry
Bajkowe widoki zawsze czekają w górach, gdzie i wież widokowych jest pod dostatkiem. W Beskidzie Niskim takim magnesem jest ta na Cergowej (716 m n.p.m.). Ok. 20-metrowa, ogromna konstrukcja w kształcie szybu naftowego, oferuje wspaniałe panoramy – nie tylko na Beskid Niski i pobliską Duklę. Przy dobrej pogodzie można zobaczyć stąd Bieszczady, a nawet Tatry. Najszybciej dotrzemy tu żółtym szlakiem z Dukli przez wieś Cergową. Pokrywa się on ze ścieżką „Do Złotej Studzienki”, na której napotkamy cudowne źródełko oraz kapliczkę św. Jana z Dukli
A dokąd wybrać się w Bieszczadach? Najniższą wieżą, ale za to niewymagającą wysiłku jest „Szczerbanówka”, położona w atrakcyjnej lokalizacji – bo niedalekim sąsiedztwie stacji Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej. Usytuowana jest na parkingu, przy trasie Komańcza – Cisna (ok. 5 km od Majdanu). Choć mierzy „jedynie” 9 metrów, przy dobrej pogodzie czekają nas tam wspaniałe bieszczadzkie widoki m.in. na: Smerek, Jasło, Berdo czy Matragonę.
Jadąc dalej w kierunku oddalonej od Majdanu o 3 kilometry Cisnej, możemy obrać za cel kolejną wieżę. Tym razem jednak bez odrobiny ruchu się nie obędzie. Na „Jeleni Skok” wiedzie leśna, 2,5-kilometrowa trasa. Wejście na ścieżkę biegnącą zboczem Mochnaczki (777 m n.p.m) znajdziemy kierując się na tzw. Zamoście w Cisnej (przy znajdującym się przy drodze głównej w kierunku Wetliny Szynku „Na Zamościu”, trzeba skręcić w prawo). Jej przejście zajmuje ok. 45 minut. Wysiłek wynagrodzić nam powinny wspaniałe widoki z leśnej wieży rozciągające się nie tylko na najbliższą okolicę, ale i majestatyczne bieszczadzkie szczyty (m.in. Rawkę, Połoninę Caryńską, Smerek i Jasło).
Komu mało bieszczadzkich krajobrazów może odwiedzić oddalony o 19 km od Cisnej, Bukowiec. Stąd właśnie przebiega najkrótsza, ok. 1,5-godzinna trasa (zieloną ścieżką przyrodniczą) na Korbanię (894 m n.p.m). Ze stojącej na jej szczycie, 6-metrowej drewnianej wieży można podziwiać wspaniałą panoramę: od Pogórza Bieszczadzkiego, Zalewu Solińskiego i Otrytu po najwyższe partie Bieszczadów, w tym magiczne połoniny.
W poszukiwaniu bajecznych widoków koniecznie trzeba też udać się do Mucznego. Wieżę wyłaniającą się z bieszczadzkich lasów można zauważyć już przy Centrum Promocji Leśnictwa. Z 34-metrowej, stalowo-drewnianej konstrukcji stojącej na Jeleniowatym (907 m n.p.m) rozciąga się malownicza panorama na dolinę górnego Sanu i ukraińskie Bieszczady, a na południu – ciąg najwyższych szczytów z Haliczem, Kopą Bukowską, grzbietem Bukowego Berda, połonin, aż po Smerek. Do wieży dotrzemy z dwóch lokalizacji, które tworzą pętlę. Ścieżka z Mucznego rozpoczyna się za budynkiem Centrum Promocji Leśnictwa. Można też wyruszyć z okolic parkingu położonego z lewej strony przy drodze z Mucznego w kierunku Tarnawy Niżnej (trasa w części pokrywa się ze ścieżką przyrodniczo-historyczną „Brenzberg”). Z obu lokalizacji po ok. 40 minutach osiągniemy cel.
Miejsc, z których można podziwiać spektakularne widoki, jest oczywiście w naszym regionie o wiele więcej, jak choćby w ruinach zagórskiego klasztoru czy na sanockim zamku. Warto wspiąć się też na wieże zegarowe w Przemyślu czy w Krośnie, lub odwiedzić nową 50-metrową wieżę widokową przy stacji kolejki gondolowej w Solinie – na Górze Jawor.
Wystarczy więc nawet jeden dzień, by nasycić oczy niejednym wspaniałym widokiem…
Aneta Jamroży


