
Polregio, to m.in. na Podkarpaciu od 16 maja rozpocznie się strajk i pociągi przestaną jeździć po naszym regionie. Fot. Wit Hadło
Na 16 maja od godz. 0.01 związkowcy zaplanowali strajk generalny we wszystkich 16 zakładach kolejowej spółki Polregio. Tak więc od tego dnia m.in. po Podkarpaciu przestałyby jeździć pociągi regionalne. Powodem takiej formy protestu jest brak zgody zarządu Polregio na podwyżkę płac.
Jeszcze 12 kwietnia Międzyzakładowy Komitet Strajkowy w Polregio SA podjął decyzję o przeprowadzeniu w drugiej połowie maja strajku generalnego. To z uwagi na brak jakichkolwiek propozycji ze strony właścicieli – Agencji Rozwoju Przemysłu, Konwentu Marszałków Województw RP, jak i zarządu Polregio oraz woli negocjacji rozwiązania problemu. Jak informują związkowcy reprezentujący pracowników kolei, decyzja została podjęta w związku z protokołem rozbieżności, spisanym w ramach mediacji sporu zbiorowego w sprawie wdrożenia podwyżki wynagrodzeń dla pracowników spółki Polregio. O terminie strajku związkowcy oficjalnie w komunikacie poinformowali w ub. tygodniu. – Domagamy się podwyżki 700 zł brutto dla pracowników zakładów Polregio, funkcjonujących we wszystkich województwach – poinformował nas Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce, na co dzień maszynista kierujący pociągami. – Oczekujemy, że dyrektorzy zakładów wypłacą swoim pracownikom wyższe pensje. Odkąd samorządy wojewódzkie są właścicielami tych zakładów, to one odpowiadają za finansowanie kolejowych firm Polregio na poziomie regionalnym. Ale to centrala spółki może zdecydować o podwyżce plac. Jeśli maszyniści, pracownicy infrastruktury, kierownicy pociągów nie dostaną więcej, to ruch pociągów pasażerskich zostanie wstrzymany.
Związkowcy mówią, że nie mają innego wyjścia, jak strajk generalny. Jednak liczą na to, że zarząd spółki Polregio zgodzi się na podwyżki 700 zł brutto miesięcznie. Dodają, że pracownicy nie mieli wyższych wynagrodzeń od kilkunastu lat. Jeśli ich sytuacja nie poprawi się, to wielu z nich odejdzie z pracy. W spółce Polregio zarabiają średnio 2700 zł brutto. W skali kraju jest zatrudnionych 1500 maszynistów, już teraz 20 procent z nich zapowiada wypowiedzenia, bo zarobki są zbyt niskie. Wielu z nich może przejść do innych spółek kolejowych, np. do towarowego Cargo. Tam na start, po przeszkoleniu, dostaną o 1500 zl brutto więcej niż w Polregio.
Jest jeszcze nadzieja, że zarząd spółki Polregio przychyli się do postulatu o zwiększeniu wynagrodzeń. Pracownicy na to liczą, a związkowcy mówią, że to dlatego wcześniej na trzy tygodnie przed wyznaczonym terminem poinformowano o strajku. Możliwe, że w związku z ogłoszonym zatrzymaniem odjazdu wszystkich regionalnych pociągów kolejowa centrala Polregio jednak zgodzi sie na podwyżki.
Mariusz Andres


