Betonowe krawężniki utrudniają życie kierowcom

Strzałki pokazują, że z powodu krawężnika na 6,5-metrowej jezdni przy ul. Alternatywy zmieści się tylko jeden samochód. Fot. Czytelnik z ul. Alternatywy

– Od 4 lat zabiegamy u władz miasta o utwardzenie drogi masą bitumiczną jezdni na drodze przy ul. Alternatywy
i nie możemy się tych prac doczekać – mówi mieszkaniec ul. Alternatywy na rzeszowskim osiedlu Budziwój. – Dodatkowo jeszcze inwestor na środku jezdni drogi publicznej posadowił na betonie krawężniki najazdowe, które mają stanowić część zjazdu na jego prywatną nieruchomość. Dlatego też z tego powodu mieszkańcy zostali wyłączeni z możliwości swobodnego korzystania z tej drogi o szerokości 6,5 metra. Warto zadać więc pytanie: kto i dlaczego mimo wcześniejszych ustaleń otrzymał w „prezencie” część naszych nieruchomości i robi na nich co żywnie mu się podoba, na naszą niekorzyść?

Mieszkańcy z ul. Alternatywy i właściciele nieruchomości przesłali do redakcji Super Nowości pismo informujące, że czują się oszukani. – Czy prezydent Rzeszowa oraz dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg zastanowili się, jak mieszkańcy tej ulicy będą się wymijać pojazdami, jeśli co pewien odcinek jest wystawiony krawężnik z wysepką z kostki brukowej? Nasi Czytelnicy przypomnieli, że za symboliczny 1 zł oddali na rzecz miasta Rzeszowa grunty o łącznej szerokości 6,5 metra z przeznaczeniem na drogę publiczną.

Inwestor porozumiał się z miastem

Po wielu interwencjach na ostatnim spotkaniu 2 marca br. z udziałem wiceprezydenta Dariusza Urbanika i Andrzejem Matejko, dyrektorem Miejskiego Zarządu Dróg poczyniono ustalenia, mówiące o tym, że pas 6,5-metrowy, który mieszkańcy oddali zostanie najpierw utwardzony. Później zaś przykryty co najmniej 5 centymetrową warstwą asfaltu. Wiceprezydent zapewnił wtedy, że miasto doszło do porozumienia z inwestorem i miał on utwardzić jezdnię. Jednak dotąd tego nie zrobił.
Dodatkowo jeszcze deweloper utrudnił życie kierowcom stawiając na jezdni betonowe krawężniki, które umożliwiają przejazd tylko jednego samochodu, mimo że droga jest dostosowana do mijania się dwóch pojazdów. Inwestor „Alternatywy 20” miał utwardzić drogę na całej jej długości, dzięki czemu mogłoby dojść do położenia asfaltu. Na to trzeba było jednak poczekać, aż firma Exel zakończy zwożenie ciężkiego materiału. Budowane są tam bowiem domy „bliźniaki”. Postawienie krawężnika na środku jezdni podzieliło drogę na pół i kierowcy mogą uzytkować tylko drogę o szerokości 3,5 metra.

Krawężniki zostaną rozebrane

Czy jest szansa, że mieszkańcy ulicy Alternatywy i okolic będą mieli utwardzoną drogę, asfalt i usunięte zostaną krawężniki ze środka jezdni?
– Deweloper umieścił betonowe krawężniki w niewłaściwym miejscu, to z ich strony zaniedbanie, bo z tego powodu na drodze nie mogą zmieścić się dwa samochody – wyjaśnia Bartosz Gubernat z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa. – Nakazaliśmy deweloperowi, żeby natychmiast usunął z ul. Alternatywy ten krawężnik. Zobowiązaliśmy go też do utwardzenia jezdni i jeśli te prace zostaną przez niego wykonane, to miasto przystąpi do prac związanych z wyasfaltowaniem tej drogi. Koszt asfaltowania będziemy szacować po wykonaniu prac na drodze przez dewelopera.

Mariusz Andres