Budimex remontuje szpital MSWiA, choć nie zawinił fuszerce

Fot. Wit Hadło

W nowym budynku szpitala MSWiA w Rzeszowie, w którym od co najmniej kilku miesięcy powinni być przyjmowani pacjenci, trwa remont, bo kruszyły się betonowe wylewki. „Materiał, z którego wykonano wylewki, był tak słaby mechanicznie, że często ulegał rozkruszeniu w ręce, był osypliwy i miał porowatą strukturę”. Remont prowadzi firma Budimex, bo podwykonawca, odpowiedzialny za fuszerkę, nie chciał się podjąć naprawy.

Dyrektor MSWiA zapewniał Super Nowości kilkakrotnie, że usterki są naprawiane przez wykonawcę w ramach gwarancji. Wykonawcę czyli? – Budimex jako generalny wykonawca, realizował w budynku szpitala MSWiA w Rzeszowie roboty wykończeniowe i instalacyjne oraz był odpowiedzialny za dostawę i montaż wyposażenia. Obiekt został oddany do użytku w 2020 roku. Prace związane z w wykonaniem podłóg, w tym wylewek betonowych, wykonywała dla nas – jako podwykonawca – wyspecjalizowana firma z Rzeszowa – informuje Michał Wrzosek, rzecznik prasowy Budimexu. – W trakcie eksploatacji szpitala zostały nam zgłoszone usterki związane z problemami kruszących się wylewek cementowych. Największy problem stwierdzono na kondygnacji neurologii II piętro i mniejszy na pozostałych kondygnacjach, ale również z punktowo występującymi spękaniami.

Analizy wykazały fuszerkę

jak tłumaczy rzecznik, firma zleciła wykonanie odwiertów i badania próbek na ściskanie. Potwierdziły one, że w momencie wykonywania badania wytrzymałość użytego materiału na ściskanie była mniejsza niż wymagana. – Po zdiagnozowaniu problemu, wezwaliśmy podwykonawcę do naprawy posadzki. Podwykonawca, mimo naszych wezwań, nie przystąpił do napraw. W związku z tym, wdrożyliśmy wykonawstwo zastępcze celem wykonania prac naprawczych – wyjaśnia.
Budimex na własny koszt realizuje prace naprawcze, w tym malowanie ścian oraz czyszczenie instalacji wentylacji. – W tym momencie pracujemy na dwóch kondygnacjach szpitala (P1 i P3). Po oddaniu tych pięter rozpoczniemy prace na piętrze P2. Całość prac planujemy zakończyć do sierpnia 2023 roku – podsumowuje. I podkreśla, że zaistniała sytuacja jest wśród około 200 budów zrealizowanych w ciągu ostatnich dwóch lat, jako absolutnie wyjątkowa i nieakceptowalna dla nich jako generalnego wykonawcy. – W chwili obecnej audytujemy dokładnie przyczyny wystąpienia tego problemu, tak, żeby nie powtórzył się on w przyszłości. Jesteśmy też w stałym kontakcie i w dobrych relacjach z inwestorem. Realizujemy najbardziej wymagające obiekty szpitalne w Polsce, które działają zgodnie z wymaganiami projektowymi. Przepraszamy pacjentów i pracowników szpitala za zaistniałe trudności. Prace naprawcze wykonujemy w sposób jak najmniej utrudniający funkcjonowanie placówki.
Czy będziecie Państwo dochodzić pokrycia poniesionych kosztów napraw od podwykonawcy? Jaki będzie ich koszt?
– zapytaliśmy. – Szczegółowe relacje finansowe i roszczeniowe między nami, a podwykonawcą nie mają wpływu na tempo i zakres prac naprawczych. Nie komentujemy tych relacji publicznie – powiedział rzecznik Budimexu.

Anna Moraniec