
Mieszkańcy Krosna chcący pospacerować po północy po starówce muszą zaopatrzyć się w latarki, bo na ulicach jest ciemno. Podobnie jest w innych częściach miasta. Od godziny 24 do 4 rano wyłączane są tam bowiem latarnie. Powodem jest szukanie oszczędności, bo w Krośnie ceny prądu wzrosły o 500 procent. W innych większych miastach naszego regionu nie zdecydowano jeszcze o ograniczeniu oświetlenia ulicznego, choć rozważane są takie rozwiązania. Sytuacja może się zmienić w przyszłym roku, i w Rzeszowie, Przemyślu oraz Tarnobrzegu z powodu drogiego prądu latarnie mogą być masowo wyłączane.
W Krośnie już od 11 września po wybiciu północy pół miasta tonie w ciemności. W tym mieście aż 6700 punktów świetlnych gaśnie o północy na cztery godziny. Mieszkańcy zaraz po pierwszej nocy, gdy ograniczono oświetlenie ulic, wypowiedzieli się przeciw temu pomysłowi.
– Gaszenie świateł, i to w ścisłym centrum, to ich zdaniem, przesada. – Strach jest chodzić po Krośnie wieczorem – mówił mieszkaniec w rozmowie z dziennikarzem TVN24. – Jest ciemno wszędzie, głucho wszędzie, no jak u Mickiewicza. Północ to wczesna pora, żeby gasić światła zwłaszcza w samym centrum miasta, gdzie trochę ludzi się przemieszcza – dodał inny krośnianin.
Jak informuje Joanna Sowa, rzecznik prasowy z Urzędu Miasta w Krośnie, miasto nie miało innego wyjścia. Rachunek za prąd skoczył bowiem pięciokrotnie. Podjęto więc radykalne decyzje. Zlecono gaszenie latarni. – Poprosiliśmy policję, straż pożarną i straż miejską, by w nocy baczniej przyglądały się temu, co dzieje się na ulicach – powiedziała rzeczniczka. – W godzinach od północy do 4 rano wzmożone będą patrole służb.
Przedstawicielkę krośnieńskiego ratusza zapytaliśmy o szczegóły działań służb mundurowych w godzinach nocnych, ale rzeczniczka nie chciała zdradzić sposobu działań policji czy straży miejskiej.
Tak więc już od 12 dni w mieście jest ciemno w nocy, ale władze miejskie nie odnotowują zwiększonej liczby przestępstw.
– Nie mamy sygnałów, żeby z powodu braku oświetlenia nocnego dochodziło do jakichś wydarzeń
– informuje Joanna Sowa. – Oszczędzanie prądu wprowadzono na czas określony.
Przemyśl: – Za wcześnie mówić o wyłączaniu lamp
Jak jest pod tym względem w innych miastach Podkarpacia? W Przemyślu prąd może być droższy aż 7 razy. Dotąd za 1 MWh płacono tam 300 zł, a teraz cena może wynieść nawet 2200 za MWh. – Na razie w Przemyślu rozważane są różne opcje i nie podjęto jeszcze decyzji o ewentualnych wyłączeniach lub ograniczeniach w korzystaniu z energii elektrycznej – mówi Witold Wołczyk, rzecznik prasowy prezydenta Przemyśla. – Pewne oszczędności uda się osiągnąć, dzięki przygotowanej już inwestycji dotyczącej modernizacji oświetlenia miejskiego. Za wcześnie jest mówić o wyłączaniu lamp, bo we wrześniu skończyła się umowa podpisana przez miasto z firmą, która zapewniała nam prąd. Po wyłonieniu operatora energii elektrycznej podczas przetargu, podejmiemy decyzje, czy zgasną latarnie w mieście. Na razie nie ma decyzji, w jaki sposób zapewnić bezpieczeństwo na ciemnych ulicach, gdyby były wygaszane lampy.
Rzeszów: – Na razie bez decyzji w sprawie bezpieczeństwa
W Rzeszowie prąd może być droższy o 300 procent. Nie wyłoniono jeszcze firmy, która będzie dostarczała prąd potrzebny do oświetlenia miasta. Jednak pewne jest, że rachunki będą znacznie wyższe. Pojawił się więc pomysł, aby w Rzeszowie wprowadzić oszczędności i w nocy wyłączać uliczne latarnie. Czy zatem Rzeszowowi grożą egipskie ciemności? Do końca tego roku ratusz zapłaci za dostawę prądu po staremu, ale już na początku 2023 roku magistrat otrzyma wyższą taryfę. Władze miasta planują podpisać trzyletni kontrakt z firmą, która dostarczy prąd dla miasta. Uśredniona cena za MWh wyniosłaby ok. 1200 zł, a teraz do końca roku 2022 r. obowiązuje stawka 380 zł za MWh. Tak więc w przyszłym roku cena za prąd dla miasta byłaby według szacunków trzykrotnie wyższa niż teraz. Pojawił się pomysł, żeby gasić latarnie uliczne w godzinach od 23 do 4 rano. Ale na razie nie jest on realizowany. Czy w związku z tym mieszkańcy będą mogli czuć się w nocy po ciemku bezpiecznie?
– Jesteśmy przygotowani na zapewnienie bezpieczeństwa w nocy, ale nie ma jeszcze decyzji w sprawie wyłączania latarni – powiedział Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa.
Tarnobrzeg: – Oszczędności energii nie kosztem bezpieczeństwa
W Tarnobrzegu niewykluczone jest, że konieczne będzie wyłączanie przynajmniej części oświetlenia ulicznego. We wrześniu cena MWh wynosi 1121,85 zł. Tarnobrzeski magistrat zastanawia się, jakie stawki czekają nas niebawem? Władze miasta przygotowują się do przetargu na dostawę energii elektrycznej. Rachunki za energię elektryczną naliczane według nowych taryf będą olbrzymim ciężarem dla miasta. Na pewno będą wdrożone jakieś rozwiązania, mające na celu wygenerowanie oszczędności. Obecnie przygotowywane są analizy. – Decyzję, w jakich obszarach możemy sobie pozwolić na zmniejszenie ilości zużywanej w mieście energii, musimy podjąć bardzo rozważne, by ewentualnych oszczędności nie uzyskać kosztem np. bezpieczeństwa mieszkańców – powiedział Dariusz Bożek, prezydent Tarnobrzega. Natomiast Wojciech Lis, rzecznik prasowy Urzędu Miasta dodał, że na razie nie ma żadnych decyzji o tym, w jaki sposób zostanie zapewnione bezpieczeństwo w godzinach nocnych, gdyby było ciemno na ulicach.
Oprac. and, emka
Mariusz Andres


