Co z zapowiadanym strajkiem w ZUS-ie?

Klienci ZUS-u – przynajmniej na razie mogą spać spokojnie – bowiem strajku nie będzie. Fot. Wit Hadło

W ubiegłym. tygodniu gruchnęła wiadomość, że jeszcze przed wakacjami pracownicy ZUS nie przystąpią do pracy
i we wszystkich jego oddziałach, w tym również na Podkarpaciu, ogłoszą bezterminowy strajk generalny. W naszej redakcji rozdzwoniły się telefony zaniepokojonych emerytów i rencistów, a także osób pobierających 500+, którzy obawiali się, że należne im świadczenia w związku z planowanym strajkiem mogą nie wpłynąć terminowo na ich konta.

Jeszcze niedawno Ilona Garczyńska, szefowa Związkowej Alternatywy informowała, że w czerwcu odbędzie się ogólnokrajowy strajk. Głównymi postulatami do spełnienia przez prezesa ZUS miał być wzrost wynagrodzeń i przywrócenie do pracy zwolnionej Ilony Garczyńskiej, a także konieczna – wg niej – dymisja Gertrudy Uscińskiej, prezes ZUS. Rzecznik tej instytucji, Paweł Żebrowski wyjaśnił, że Garczyńska straciła pracę, bo centrala instytucji nie może akceptować dyskredytowania innych związków zawodowych i konkretnych osób zaangażowanych w ich działalność. Po tej decyzji dymisji, szefowa Związkowej Alternatywy zdecydowała, że to oznacza możliwość natychmiastowego przystąpienia do akcji strajkowej. Główne zarzuty wobec szefowej tego związku dotyczą: jej krytyki antypracowniczych działań pracodawcy oraz nawoływania do akcji protestacyjnych. – To była naganna aktywność – komentuje zwolnienie Garczyńskiej rzecznik ZUS. – Szefowa Związku Alternatywa słusznie została zwolniona dyscyplinarnie z pracy – dodaje Beata Wójcik, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników ZUS.

Wniosek do sądu

Beata Wójcik przesłała maila do redakcji Super Nowości z potwierdzeniem wpisów szefowej Związku Alternatywa na Facebooku, dyskredytujących kolegów z innych związków zawodowych reprezentujących pracowników ZUS. Można tam przeczytać, że: „Szanowni członkowie związków układowych. Czy wy jesteście ślepi i głusi? Czy wy do k… nędzy zarabiacie tyle, że naprawdę jesteście zadowoleni??? Pierwszy akapit to jest k… priorytet a nie jakieś podwyżki dla pracowników. Dalej utrzymujecie tych leni”. W innym wpisie (pisownia oryginalna) dodała: „I będę krzyczeć i mówić językiem jakim uważam za słuszne i do ZZ i do pracodawcy, bo ich kulturalny język, bycie grzecznym od lat nic nie dało. Ogłady nabiorę dopiero wtedy jak pracownicy będą godnie zarabiać i zaczną być szanowani przez pracodawcę. Szacunek działa w dwie strony a pracodawca na ta chwilę nie zasługuje!”. – Publicznie w sposób wulgarny atakowała i obrażała personalnie osoby z innych związków zawodowych. Takie zachowanie uwłacza związkowcowi. Kierujemy wniosek do sądu w związku z tym, co pisze Ilona Garczyńska. Nie jest też prawdą, jak twierdzi ta pani, że przed wakacjami będzie strajk w ZUS-ie. To pobożne jej życzenie. Nie planujemy strajku, bo dogadaliśmy się z centralą w sprawie podwyżek dla pracowników
– wyjaśnia.
Związkowcy ZUS domagali się podwyżki dla pracowników w wysokości 1000 zł brutto. Podczas negocjacji wywalczyli podwyżki pensji od 1 lipca br. o 300 zł i planowany wzrost wynagrodzenia o 300 zł od 1 stycznia 2023 r.

Mariusz Andres