
W piątek i sobotę Asseco Resovia rozpoczyna rywalizację w I rundzie z PSG Stalą Nysa. Awans do półfinału wywalczy zespół, który wygra trzy mecze. Po raz ostatni ekipa z Rzeszowa w czołowej czwórce grała w sezonie 2016/2017.
Resoviacy w I rundzie zagrają z 8. po rundzie zasadniczej PSG Stalą, która po raz pierwszy od sezonu 2003/04 wywalczyła prawo gry w play-off. Asseco Resovia w rundzie zasadniczej dwukrotnie pokonała zespół z Nysy 3-0 i 3-1. Ekipa trenera Daniela Plińskiego w tym sezonie potrafi zaskakiwać zarówno na plus, jak i minus i z bilansem 14-16 zajmuje ósme miejsce po rundzie zasadniczej. W ub. sezonie PSG Stal zajęła ostatnie, 14. miejsce, ale po zakończeniu części zasadniczej rozgrywek nie została automatycznie zdegradowana. Wskutek decyzji o rozszerzeniu PlusLigi do 16 drużyn, walczyła w barażach o pozostanie w gronie najlepszych z wicemistrzem pierwszej ligi MKS-em Będzin, wygrywając 3-1. Przed rozgrywkami 2022/2023 doszło w PSG Stali do kilku roszad. Nowymi twarzami są – dobrze znany w Rzeszowie, Rafał Buszek, czy też Szymon Biniek (Jastrzębski Węgiel), Michał Gierżot (Cuprum Lubin), Kento Miyaura (JTEKT Stings – Japonia), Argentyńczyk Nicolas Zerba (Narbonne Volley – Francja), Chorwat Tsimafei Zhukouski (Fakieł Nowyj Urengoj – Rosja). W zespole z poprzedniego sezonu pozostali m.in.: Wassim Ben Tara, Kamil Dembiec, Zouheir El Graoui, czy też Kamil Kwasowski. Liderem PSG Stali, która w play-off zagra po 20 latach, jest Tunezyjczyk z polskim paszportem Wassim Ben Tara, który jest najlepszym punktującym PlusLigi po rundzie zasadniczej (516 pkt). – Faworyta w tej rywalizacji na pewno nie trzeba przedstawiać, ale nie boimy się. Nie interesuje nas to, ile meczów Resovia wygrała w fazie zasadniczej – mówi Michał Gierżot, przyjmujący PSG Stali Nysa. – Myślę, że mecze z nimi pokazały, że możemy z nimi nawiązać walkę i grać z nimi w pewnych momentach, jak równy z równym. Mamy ambitną drużynę, która zawsze wysoko sobie stawia poprzeczkę i jedziemy do Rzeszowa po to, żeby wygrać, bo wiemy, że nas na to stać – uważa Gierżot. Zdecydowanym faworytem tej konfrontacji są rzeszowianie, a ich brak w czołowej czwórce byłby ogromną sensacją i rozczarowaniem na Podkarpaciu. – Myślę, że zdecydowanie jesteśmy w stanie bić się o medale i taki jest nasz cel. Gdybyśmy nie awansowali do finałowej czwórki PlusLigi, to na pewno byłby to mecz bardzo poniżej oczekiwań naszych, jak i wszystkich wokół ze środowiska – stwierdza Jakub Kochanowski, środkowy Asseco Resovii. Trzeci mecz rozegrany zostanie w Nysie 14 kwietnia o godz. 17.30, a ewentualny czwarty dzień później.
ASSECO RESOVIA – PSG STAL
piątek i sobota (godz. 17.30,
transmisja Polsat Sport).
Rafał Myśliwiec


