
Paweł K. oskarżony o brutalne zabójstwo 17-letniej Iwony Cygan ze Szczucina został zwolniony z aresztu. Taką decyzję podjął Sąd Okręgowy w Rzeszowie. Z postanowieniem nie zgadza się ani oskarżyciel, ani rodzina zamordowanej dziewczyny. Uważają, że Paweł K. na wolności może wpływać na zeznania świadków. Iwona Cygan zginęła w 1998 roku, przed śmiercią była torturowana. Za zbrodnię do dzisiaj nikt nie odpowiedział.
Zabójstwo 17-letniej Iwony Cygan to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych ostatnich lat. Proces ruszył dopiero po 20 latach od zbrodni. Toczy się od połowy 2018 roku przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie. Na ławie oskarżonych zasiadło łącznie 17 osób, w tym 14 byłych policjantów.
Podczas ostatniej rozprawy, która odbyła się 8 czerwca, Sąd Okręgowy w Rzeszowie podjął decyzję o zwolnieniu z aresztu głównego podejrzanego o zabójstwo Iwony Cygan, Pawła K. pseudonim Młody Klapa. Mężczyzna przebywał w zakładzie karnym od 31 grudnia 2016 roku. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 17-letniej Cygan.
„Młody Klapa” nie będzie mataczył?
Od 8 czerwca Paweł K. przebywa na wolności. – Sąd nie zmienił zdania, że w stosunku do oskarżonego ustały przesłanki do stosowania środków zapobiegawczych, ale w miarę upływu czasu tymczasowy areszt, który w tej sprawie trwał 5 lat i 4 miesiące, odbierany jest jako antycypacja kary – wyjaśnia w rozmowie z Super Nowościami sędzia Brygida Gradkowska-Ferenc, rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego w Rzeszowie.
Jak dodaje, postępowanie dowodowe jest na zaawansowanym etapie, przesłuchano już wszystkich świadków incognito. – Obawa matactwa uległa zasadniczemu zmniejszeniu – powiedziała nam sędzia.
Paweł K. został objęty dozorem policji, dwa razy w tygodniu, we wtorek i w piątek, ma się stawić w Komendzie Powiatowej Policji w Dębicy. Ma zakaz opuszczania kraju i zatrzymany paszport oraz zakaz bezpośredniego i pośredniego kontaktowania się z rodziną Iwony Cygan i zbliżania się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż sto metrów. W ciągu 14 dni od zwolnienia ma też wpłacić kaucję w wysokości 200 tysięcy złotych.
Bliscy Iwony Cygan zrezygnują z udziału w rozprawach?
Rodzina Iwony Cygan nie zgadza się z decyzją sądu i zamierza ją zaskarżyć. Krewni zamordowanej dziewczyny obawiają się, że Paweł K. może wpływać na świadków i ich zeznania. – Informację przyjęliśmy z wielkim smutkiem i uważamy, że jest przedwczesna. Oskarżony może mieć wpływ na zeznania świadków, którzy nie byli jeszcze przesłuchiwani, a co za tym idzie, może mataczyć w sprawie. Ponieważ nie wyobrażamy sobie spotkania z oskarżonym o zabójstwo Iwony na korytarzach sądu, nie wiemy, czy będziemy brać udział w rozprawie jako oskarżyciele posiłkowi. Liczymy, że sąd wyższej instancji uchyli decyzję Sądu Okręgowego w Rzeszowie – czytamy na fejsbukowej stronie Iwony Cygan.
Prokurator złożył zażalenie
Z decyzją Sądu Okręgowego w Rzeszowie nie zgadza się także Piotr Krupiński, prokurator Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. Zażalenie w tej sprawie wpłynęło już do sądu. – W ocenie prokuratora decyzja sądu jest niezrozumiała, ponieważ w sprawie nie zostali przesłuchani wszyscy świadkowie zawnioskowani przez prokuratura w akcie oskarżenia, jak również świadkowie obrony. Decyzja sądu może doprowadzić do destabilizacji postępowania karnego, przede wszystkim skutkować bezprawnym wpływaniem przez oskarżonego na osoby, które jeszcze nie zostały przesłuchane na rozprawie, oraz osoby, wobec których może pojawić się konieczności ich ponownego przesłuchania – czytamy w oświadczeniu przesłanym Super Nowościom przez dział prasowy Prokuratury Krajowej.
Brutalna zbrodnia i zmowa milczenia
Iwona Cygan została brutalnie zamordowana w wieku 17 lat w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 r. Wieczór poprzedzający zbrodnię spędziła z koleżanką Renatą w miejscowym lokalu „Bar u Trabanta”. Tam miała zostać pobita do utraty przytomności, później zaprowadzona do samochodu stojącego przed lokalem i zawieziona nad Wisłę, gdzie została uduszona drutem.
Ciało dziewczyny zostało znalezione następnego dnia w miejscowości Łęka Szczucińska, przy wale Wisły. Zwłoki znalazł przypadkowy mężczyzna, który na tych łąkach wypasał krowy. Sekcja zwłok wykazała, że Iwona przed śmiercią została brutalnie pobita, miała m.in. dwukrotnie złamaną żuchwę. Bezpośrednią przyczyną śmierci, jak ustalili biegli, było uduszenie.
Miejscowa policja nie rozwiązała sprawy, śledztwo zostało umorzone. W Szczucinie panowała zmowa milczenia, którą udało się złamać funkcjonariuszom krakowskiego Archiwum X, którzy w 2016 roku wrócili do sprawy. Działania śledczych doprowadziły do postawienia zarzutów 17 osobom, w tym 14 policjantów, którzy pod koniec lat 90. zajmowali się sprawą Cygan.
Paweł K. pseudonim Młody Klapa został oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem Iwony Cygan, jego ojciec Józef K. pseudonim Stary Klapa o pomocnictwo w zbrodni, koleżanka Iwony Renata D. G. o utrudnianie śledztwa i składanie fałszywych zeznań. Zarzuty usłyszał też Robert K. właściciel lokalu „Bar u Trabanta”, mężczyzna zmarł przed rozpoczęciem procesu.
14 emerytowanych policjantów ze Szczucina i Dąbrowy Tarnowskiej przed sądem odpowiada za nadużycie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków oraz utrudnianie śledztwa. Wszyscy oskarżeni odpowiadają już z wolnej stopy.
Martyna Sokołowska


