Dość remisów!

Andreja Prokić przez dwa sezonu bronił barw GKS Katowice. Po powrocie do Mielca nie zdołał on jeszcze trafić do bramki rywali. Może sztuka ta uda mu się w piątek? Fot. Marta Badowska – Stal Mielec

FORTUNA I LIGA. GKS przyjedzie do Mielca z nowym trenerem.

Nieprawdopodobną serię mają za sobą piłkarze PGE FKS Stal Mielec, którzy zremisowali 6 ostatnich meczów. Przed meczem z GKS-em Katowice przy Solskiego panuje przeświadczenie, że czas najwyższy skończyć z podziałami punktów i sięgnąć po pełną pulę.

W piątek minie 58 dni od ostatniego zwycięstwa Stali. Miało ono miejsce 22 sierpnia w Łodzi, gdzie mielczanie pokonali tamtejszy ŁKS 2-0. Później wprawdzie nie przegrali oni meczu, ale również nie mieli okazji cieszyć się ze zwycięstwa. Tak jest od sześciu meczów, w których byliśmy bliżej by przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę. Jesteśmy drużyną, która dominuje na boisku. Nawet jeśli mamy założenie, że to my spróbujemy przeciwnika wciągnąć, to na końcu my jesteśmy drużyną, która posiada piłkę. Trudniej się gra w ataku pozycyjnym, gdzie przeciwnik jest blisko siebie przed polem karnym. Najczęściej tak to wygląda w naszych spotkaniach – ocenia Maciej Serafiński, wychowanek Stali Mielec, aktualnie asystent trenera Artura Skowronka.

GKS Katowice był wymieniany wśród faworytów do awansu, a tymczasem obecnie tkwi on w strefie spadkowej. Presja na wynik w stolicy Śląska jest ogromna, czego dowodem jest już druga w tym sezonie zmiana trenera. W miniony poniedziałek dotychczasowego szkoleniowca, Jakuba Dziółkę, który wraca do roli asystenta (sprawował ją za kadencji Jacka Paszulewicza), zastąpił Dariusz Dudek. Ten z kolei zaledwie tydzień wcześniej pożegnał się z pracą w Zagłębiu Sosnowiec. – Dostałem propozycję dłuższą niż pół roku. To wyraz zaufania ale wiem też, że nie byłem jedyną opcją GKS-u. GKS jest w bardzo trudnym okresie, ale ma świetnych piłkarzy. To nie tylko ich wina, że są w takim miejscu, w jakim są. Na dziś nie widzę potrzeby jakichkolwiek transferów, poradzę sobie z tym składem. Tym zawodnikom brakuje tylko pewności siebie i wykończenia sytuacji. Nie wszyscy też radzą sobie z presją, ale po to jest trener, żeby ich rozbawił, żeby mogli pokazać to wszystko, co naprawdę potrafią. Chcę im zaszczepić radość z wygrywania – przekonuje brat 60-krotnego bramkarza polskiej reprezentacji, Jerzego Dudka.

PGE STAL – GKS K.
piątek, godz. 20.45 (transmisja Polsat Sport)

mj