Dwa lata temu zabroniono nam wejścia do lasu

Ani przepisy ustawy o lasach,
ani o ochronie przyrody nie przewidują możliwości zakazania wstępu do lasu i parku narodowego z powodu epidemii choroby ludzkiej. Fot. Bogdan Myśliwiec

Był strach przed spotkaniem z bliskimi, pustki na ulicach, pozostawianie zakupów w samochodach i na balkonach, odkażanie klamek i wycieraczek, aby zminimalizować możliwość przyniesienia wirusa do domów. Był także słynny zakaz wchodzenia do lasu. Wprowadzono go dokładnie 2 lata temu.

Przepis był szokujący i irracjonalny, ale jednak został wprowadzony. Możliwość odreagowywania stresu spowodowanego pandemią poprzez leśne spacery wydawała się najlepszą z możliwych form bezpiecznego spędzania wolnego czasu, ale rządzący uznali inaczej.
Przypomnijmy; wprowadzenie zakazu wejścia do lasów i parków narodowych nie miało wówczas podstaw prawnych. Już kilka dni po wprowadzeniu absurdalnego zakazu wskazywał na to Rzecznik Praw Obywatelskich.
– Żadna ustawa nie zakazuje bowiem wstępu do lasów z powodu chorób ludzkich. Jest to możliwe wyłącznie wobec zniszczenia drzewostanów, dużego zagrożenia pożarowego i wykonywania w lasach „zabiegów gospodarczych” – do dziś można przeczytać na stronie internetowej RPO.
– Rzecznik Praw Obywatelskich zdaje sobie sprawę z zasięgu epidemii koronawirusa, prędkości jej rozwoju, jak i łatwości rozprzestrzeniania przy bliskich kontaktach między ludźmi. Dostrzega też, że wielu obywateli nie przestrzega podstawowych zasad ostrożności i mimo apeli władz, a nawet zakazów prawnych, spotyka się w grupach na świeżym powietrzu w celach towarzyskich. Niesubordynacja części społeczeństwa nie może wpływać na zakazy dla osób przestrzegających prawa – apelował wówczas RPO.
RPO opisał 2 kwietniu 2020 r. swoje wątpliwości w piśmie do Ministra Środowiska. Apelował o uchylenie pozbawionych podstaw prawnych decyzji wprowadzających generalne zakazy wstępu na tereny leśne pozostające w zarządzie Lasów Państwowych oraz do parków narodowych.
– Nierozsądne zachowania niektórych osób nie mogą jednak ograniczać wszystkich, tym bardziej gdy chodzi o korzystanie z podstawowych praw i wolności, takich jak: wolność poruszania się, prawo do korzystania ze środowiska, jak i dbałości o własne zdrowie – także psychiczne. Dla przeważającej części społeczeństwa możliwość ruchu poza domem, w kontakcie z naturą, jest niezbędna dla zachowania dobrego zdrowia fizycznego i psychicznego. Wpływa korzystnie na odporność i pozwala na odprężenie. Pomaga w przezwyciężeniu stresu i stanów depresyjnych. A rozległe tereny lasów i parków narodowych pozwalają na zachowanie bezpiecznego dystansu do drugiej osoby – tłumaczył rzecznik.
Przypomnijmy także; gdyby jeszcze raz ktoś kiedyś chciał nam zakazać wejścia do lasu, że zgodnie z prawem, jedyną podstawą wprowadzenia okresowego zakazu wstępu do lasu mogą być przypadki z art. 26 ust. 3 ustawy o lasach, czyli: wystąpienie zniszczenia albo znacznego uszkodzenia drzewostanów lub degradacja runa leśnego, wystąpienie dużego zagrożenia pożarowego lub wykonywanie zabiegów gospodarczych związanych z hodowlą, ochroną lasu lub pozyskaniem drewna.

mrok