Dziewczyny z Podkarpacia pokazały moc

Na zdjęciu uczestniczki projektu w towarzystwie Marty Niewczas (na zdjęciu trzecia od prawej). Fot. KD

Zorganizowały pokaz mody w jednym z centrów handlowych, wystawę fotografii czy warsztaty „Być kobietą”. Nastolatki z Podkarpacia uwierzyły, że z drobną pomocą mogą zrobić wszystko, czego zapragną. Taki był cel projektu „Dziewczęcy Łącznik”.

– Nie za bardzo mi się podoba, jak jest urządzony nasz świat i chciałbym, aby się zmienił – powiedział Jan Markowić, jeden z założycieli Podkarpackiego Stowarzyszenia Aktywnych Rodzin. – Nie wierzę, że zrobię to ja, pan w średnim wieku, tylko zrobią to dziewczyny, które wzięły udział w projekcie „Dziewczęcy Łącznik” – stwierdził. I opowiedział, jak prowadząc zajęcia na uczelni, zauważył, że najczęściej głos zabierali mężczyźni. – Kobiety uczy się, aby nie zabierały głosu w dyskusji, nawet jak mają wiedzę na dany temat, a u mężczyzn odwrotnie – podkreślił.

Pokaz mody na przekór kanonom

Dzięki „Dziewczęcemu Łącznikowi” nastolatki mogły zrealizować swoje pomysły po swojemu z pomocą stowarzyszenia. Jedną z nich była Alicja, która z koleżankami zorganizowała pokaz mody „Jesteś cudem” w centrum handlowym Millenium Hall. Było ponad 200 widzów. Nie chodziło w nim jednak o prezentację ciuchów, ale pokazanie kobiecego uroku. – Wierzę, że dzięki temu wydarzeniu moje rówieśniczki uświadomiły sobie, że przestrzeganie piękna jest subiektywne i nie warto podporządkowywać się aktualnie narzucanym kanonom wyglądu zewnętrznego – zaznaczyła Alicja Grążka, uczestniczka projektu.
W Mielcu dziewczyny pokazały wystawę o nazwie „Kobiety”, w Dynowie warsztaty „Mam tę moc”, a w Rzeszowie szkolenie „Bądź świadomy swoich działań”.

O marzeniach nie wystarczy śnić

Zanim mogły zrealizować swoje pomysły, 24 uczestniczki, w wieku od 15 do 18 lat zostały zaproszone do udziału w 4-dniowym obozie edukacyjnym, na którym dowiedziały się m.in., jak radzić sobie z uprzedzeniami, a także poznały inspirujące kobiece postacie historyczne. Był też trening umiejętności społecznych i budowania relacji. – Młodzi ludzie mają w sobie ogromny potencjał. Zapał, chęć zmieniania świata i ogromną wrażliwość społeczną. Cieszę się, że „Dziewczęcy łącznik” dał naszym uczestniczkom szansę na zaprezentowanie ich punktu widzenia oraz rozwijanie kreatywności – wyjaśniała Beata Szeliga, koordynatorka projektu.
Nad tym, że takich projektów dla młodych w Rzeszowie jest mało, ubolewała Marta Niewczas, działaczka społeczna i sportsmenka. Dodała, że Urząd Miasta powinien również taki program dla młodych organizować i finansować. Zwróciła się też do uczestniczek projektu: – Znacie swoje prawa, wiecie, że o marzeniach nie wystarczy śnić, tylko trzeba o nich mówić na głos, żeby je realizować. Wierzę w to, że je spełnicie, jeśli tylko chcecie i będziecie na nie pracować – powiedziała.
Podkarpackie Stowarzyszenie dla Aktywnych Rodzin zapowiada kolejny taki projekt w przyszłym roku.

Kinga Dereniowska