Frekwencja w regionie znowu jedną z najwyższych w kraju

Fot. Paweł Dubiel

PODKARPACIE, KRAJ. Kilkaset incydentów związanych z wyborami w Polsce.

W niedzielnych wyborach samorządowych na Podkarpaciu wybraliśmy 162 wójtów, burmistrzów i prezydentów miast (z 417 kandydatów) i ponad 3 tysiące radnych gminnych, miejskich, powiatowych i wojewódzkich z 10607 kandydatów. Z prawie miliona 715 tysięcy mieszkańców regionu – na godzinę 17 – uprawnionych do głosowania do urn przyszło ok. 45 proc. Oznacza to, że nasz region był w czołówce frekwencji w całym kraju. Niestety, podczas wyborów nie obyło się bez incydentów.

Wszystkie 1 805 obwodowych komisji wyborczych w regionie zostały udostępnione wyborcom punktualnie o godz. 7. Problemy z rozpoczęciem głosowania były tylko w dwóch lokalach w gminie Bircza w powiecie przemyskim, bo przez kilkanaście minut nie było w nich prądu. W związku z tym komisje podjęły decyzje o przedłużeniu ciszy wyborczej o 13 minut. Jednak zdaniem Państwowej Komisji Wyborczej nie było to zasadne z uwagi na to, że wszyscy przybyli w tym czasie wyborcy poczekali na powrót prądu i mieli możliwość oddania głosu na swoich kandydatów.

33 incydenty związane z ciszą wyborczą
Od początku obowiązywania ciszy wyborczej, czyli od północy z piątku na sobotę policja odnotowała 33 incydenty związane z jej naruszeniem. Miały one miejsce m.in. w Dębicy, Brzozowie, Sanoku, Jaśle, Krościenku Wyżnem w powiecie krośnieńskim, Ustrzykach Dolnych, Stalowej Woli i Rzeszowie. Głównie chodziło o usuwanie lub niszczenie banerów wyborczych, albo przypadki umieszczania na stronach internetowych treści związanych z wyborami (takie zdarzenia odnotowano w Ustrzykach Dolnych i Krośnie). W Przemyślu np. usunięto baner z Mostu Orląt Przemyskich. Przypadki wieszania plakatów wyborczych zarejestrowano w Sanoku i Rzeszowie. Wszystkie incydenty policja wyjaśnia pod kątem popełnienia wykroczenia.

– Jeżeli chodzi o Rzeszów to w lokalu na ul. Herbowej (osiedle Budziwój przyp. red.) jeden z wyborców zniszczył dokumenty wyborcze. To przestępstwo zagrożone karą do trzech lat pozbawienia wolności. Trwają czynności w tej sprawie –– mówi Dominika Kopeć, z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

W kraju policja zgłosiła 416 incydentów, z których 238 dotyczyło zachowań, które mogą nie wyczerpywać znamiona wykroczeń, czyli zostać uznane za przestępstwo. Trzy osoby zostały zatrzymane do wyjaśnienia (chodzi o przypadki wyniesienia kart z lokalu wyborczego, zniszczenia ich lub używania w lokalu wulgaryzmów).

Dochodziło też do „wpadek” w wykonaniu komisji wyborczych. W jednej z gmin krakowskich na listach zabrakło np. jednego z kandydatów. Zauważono to dopiero po pierwszych głosowania. Karty natychmiast wymieniono.

Szykuje się pierwszy protest wyborczy
Pierwszy protest wyborczy szykuje się w miasteczku Działoszyn woj. łódzkie. Tam dotychczasowy burmistrz i kandydat został skreślony z listy wyborczej na kilka godzin przed rozpoczęciem głosowania. To efekt decyzji Komisarza Wyborczego z Sieradza, który wykreślił kandydata powołując się na nieprawdziwe dane podane przez niego w oświadczeniu o przynależności partyjnej. Decyzja została podjęta w sobotę o godzinie 23. nowe karty bez jego nzawiska zostały doręczone do lokalu o 5.20 w niedzielę. Posypała się lawina telefonów od zdezorientowanych mieszkańców – mówi WP Danuta Kuśnierczyk, sekretarz Miasta i Gminy Działoszyn. Współpracownicy burmistrza zapowiadają złożenie protestu wyborczego.

Średnia frekwencja wyborcza na Podkarpaciu, na godzinę 17 wyniosła ok. 45 proc. i była w czołówce kraju (o godzinie 12 zajmowaliśmy trzecie miejsce tuż po województwach podlaskim i małopolskim). Najwięcej osób w naszym regionie poszło do urn w gminie Laszki 53,17 proc., Cisnej – 52,57 proc., Wielopolu Skrzyńskim 51,42 proc. i Kuryłówce 50,03 proc.

Najmniej osób głosowało w Majdanie Królewskim 31,69 proc., Jaśle 35,14 proc. i Roźwienicy 36,10 proc.

Rzeszów uplasował się w połowie rankingu frekwencyjnego z wynikiem 40,34 proc.

Anna Moraniec