Grozi im dożywocie. Jeden z nich strzelał do Zuzanny G.

Dramat rozegrał się w miniony piątek w bloku przy ulicy Siemiradzkiego w Rzeszowie. Zuzanna G. razem z rodzicami przyszła odebrać od Mateusza M. i Sebastiana S. klucze od wynajmowanego przez nich mieszkania. Fot. Wit Hadło

Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie postawiła Mateuszowi M. i Sebastianowi S. zarzut usiłowania zabójstwa i spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 23-letniej Zuzanny G. Kobieta została postrzelona przez jednego z nich, kiedy próbowała wejść do mieszkania, które wynajmowali od jej rodziców. Stan poszkodowanej w całym zdarzeniu lekarze nadal określają jako bardzo ciężki. W poniedziałek kobieta przeszła kolejną operację, utrzymywana jest w śpiączce farmakologicznej.

Dramat rozegrał się w piątkowe popołudnie w bloku przy ulicy Siemiradzkiego w Rzeszowie. Zuzanna G. razem z rodzicami przyszła odebrać od Mateusza M. i Sebastiana S. klucze od mieszkania. Wcześniej została im wypowiedziana umowa najmu i właśnie w miniony piątek mieli zwolnić lokal.

Najpierw strzał, potem krzyk

Gdy w piątek żaden z lokatorów nie otwierał drzwi wynajmowanego mieszkania, ani nie odzywał się z wewnątrz, zapadła decyzja, że drzwi otworzy ślusarz. – W momencie, gdy ślusarz przystąpił do otwierania zamka, drzwi zostały otwarte od środka, a następnie w tym samym czasie w kierunku osób będących przed mieszkaniem z wnętrza Mateusz M. użył gazu pieprzowego, zaś Sebastian S. oddał strzał z broni palnej, w wyniku którego postrzelona została stojąca przy drzwiach Zuzanna G. – informuje Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Mieszkańcy bloku, w którym rozegrał się dramat, relacjonowali dziennikarzowi Faktu, że słyszeli strzał, a później krzyk. Na wykonanych przez dziennikarza zdjęciach, widać na klatce i schodach plamy krwi.

Nadal jest w ciężkim stanie

23-letnia Zuzanna została postrzelona w przedramię i brzuch. W ciężkim stanie przewieziono ją do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. Jeszcze tego samego dnia przeszła skomplikowaną, wielogodzinną operację. Trafiła na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej.
W poniedziałek rano, jak dowiedziały się Super Nowości, 23-latka przeszła tzw. reoperację. – To standardowa procedura w przypadku tak poważnych obrażeń – wyjaśnia Tomasz Warchoł, rzecznik prasowy Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. – Kobieta nadal jest w ciężkim, zagrażającym życiu stanie. Jest nieprzytomna, utrzymywana w stanie śpiączki farmakologicznej – mówi nam rzecznik szpitala.
Na pytanie o rokowania rzecznik odpowiada: – Trudno powiedzieć. Stan kobiety nadal jest bardzo poważny. Reoperacja zakończyła się o godzinie 11. Rozstrzygające będą najbliższe godziny – mówił nam w poniedziałek przed południem Tomasz Warchoł.

Nie przyznali się do winy

Przybyli na miejsce zdarzenia funkcjonariusze policji zatrzymali obu mężczyzn. To 24-letni Mateusz M., mieszkaniec Tarnobrzega i 24-letni Sebastian S. mieszkaniec powiatu rzeszowskiego. Podczas zatrzymania nie stawiali oporu. Obaj mężczyźni jak ustalili śledczy mają pozwolenie na broń, jeden na broń sportową, drugi na broń kolekcjonerską.

Śledztwo w sprawie postrzelenia

23-letniej rzeszowianki prowadzi Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie. Jak ustalili śledczy, dwaj podejrzani 24-latkowie „działając wspólnie i w porozumieniu, w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia, usiłowali dokonać zabójstwa 23-letniej Zuzanny G. poprzez oddanie strzału z broni palnej w kierunku pokrzywdzonej, powodując u niej obrażenia w postaci rany postrzałowej kończyny górnej prawej oraz brzucha, doprowadzając w ten sposób do niewydolności krążeniowo-oddechowej, narażając tym samym pokrzywdzoną na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”. Jak poinformowała prokuratura, Sebastian S., który oddał strzał w kierunku kobiety, użył pistoletu samopowtarzalnego. Kolejne zarzuty dotyczą użycia gazu pieprzowego wobec ojca Zuzanny G., 73-letniego Juliana M. z Rzeszowa. – Przesłuchani w charakterze podejrzanych nie przyznali się do zarzucanych czynów i złożyli wyjaśnienia, których treść jest aktualnie weryfikowana – poinformował prokurator Ciechanowski.
Mateusz M. i Sebastian S. nie byli dotychczas karani. W niedzielę prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Rzeszowie wniosek o zastosowanie wobec podejrzanych trzymiesięcznego aresztu. Za zarzucane podejrzanym przestępstwa grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 12 lat, 25 lat lub dożywotniego pozbawienia wolności.
***
We wczorajszych Super Nowościach błędnie podaliśmy wiek poszkodowanej. Zuzanna G. ma 23 lata, a nie jak informowaliśmy, 24.

Martyna Sokołowska