Heban odnalazł panią Marię

40 godzin spędziła 60- letnia, chora mieszkanka Domu Pomocy Społecznej w
Moczarach, w otwartym terenie, bez jedzenia i picia, zanim odnalazł ją jeden z pięciu psów
ratowników Storatu, które wraz z 11 przewodnikami wyruszyły na jej poszukiwanie. 7 maja,
o godz. 3 nad ranem, wywąchał ją owczarek belgijski o imieniu Heban.
Pani Maria oddaliła się z DPS-u, rano, 5 maja o czym opiekunowie poinformowali na
Facebooku prosząc o pomoc w jej poszukiwaniach. Do akcji ruszyli więc policjanci z komendy
policji w Ustrzykach Dolnych, strażacy ochotnicy, funkcjonariusze GOPR i straży granicznej oraz
okoliczni mieszkańcy. Gdy nie udało się znaleźć zaginionej, z prośbą o pomoc zwrócono się do
Stowarzyszenia Cywilnych Zespołów Ratowniczych z Psami STORAT w Rzeszowie. – Apel dotarł
do nas 6 maja, przed godziną 21, podczas gdy nasze zespoły były na zaplanowanej wcześniej,
pozorowanej akcji poszukiwawczej. Do miejsca prowadzonych działań wyruszyliśmy więc o
godzinie 22. Po przeprowadzeniu wywiadu z prowadzącymi poszukiwania postanowiliśmy
spenetrować najtrudniejszy teren, zalesiony, poprzecinany strumieniami i głębokimi jarami, leżący
pomiędzy Maczarami a Hoszowem – mówi Tomasz Maciejewski ze Storatu. Do wydzielonych
sektorów z opiekunami wyruszyło w sumie pięć psów, Heban, Ares, Jarka, Norka i Zorka. W teren
wyruszono o godzinie 0.30. Po kilku godzinach od rozpoczęcia działań, Heban, pies jednego z
zespołów poinformował i doprowadził do zaginionej. Będącą w zaskakująco dobrym stanie kobietę
udało się sprowadzić do polnej drogi, skąd terenowym pojazdem policji została przetransportowana
do miejsca, gdzie można było przekazać ją Zespołowi Ratownictwa Medycznego. – O dziwo po 40
godzinach w terenie, kobieta nie była nawet mocno wychłodzona, skarżyła się jedynie na głód i
pragnienie – mówi Maciejewski.
I dodaje, że było to dla Storatu, czwarta akcja poszukiwawcza w tym roku, z czego pierwsza,
podczas której udało się odszukać żywą osobę. Trzy poprzednie, zakończyły się znalezieniem
martwej osoby, poza terenem poszukiwań prowadzonych przez ratowników Storatu.
Pani Marysia się odnalazła! Dziękujemy za pomoc! – napisali na Facebooku pracownicy
Domu Pomocy Społecznej w Moczarach.

 

Anna Moraniec