Im więcej wiesz o celiakii, tym mniej popełniasz błędów

– To choroba o podłożu genetycznym. Jeżeli w rodzinie zdiagnozowano celiakię u jednej osoby powinna przebadać się cała rodzina, dzieci osoby chorej, jej rodzice i rodzeństwo – mówi  Małgorzata Źródlak, prezes Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej.  Fot. Anna Moraniec

– Co najmniej co setny człowiek w Polsce ma celiakię, chorobę trzewną, na którą praktyczne jedynym lekarstwem jest stosowanie rygorystycznej diety – mówiła Małgorzata Źródlak, prezes Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej, podczas sobotniej konferencji w Rzeszowie pod hasłem „Wyzwania w leczeniu i diagnostyce celiakii”.

Prezes podkreślała, że to choroba o wielu twarzach i różnych objawach. Niski wzrost dziecka to tylko jeden z z nich. Kolejnym symptomem może być anemia, innym problemy gastryczne, biegunki, wzdęcia, czasem tylko nawracające afty w ustach. 

Celiakia to autoimmunologiczna choroba polegająca na nietolerancji glutenu, czyli białka zawartego w zbożach. Działający toksycznie na organizm chorego gluten prowadzi do zaniku kosmków jelita cienkiego, które są odpowiedzialne za wchłanianie składników odżywczych. Co to znaczy dla osoby chorej? To, że musi stosować dietę bezglutenową. Praktycznych i rzetelnych informacji co jeść, można szukać na stronie celiakia.pl. 

Prowadzą badania nad lekiem

– Chorzy na celiakie z Podkarpacia mogą wziąć udział w badaniach klinicznych nowego leku –  poinformował gastroenterolog prof. Bartosz Korczowski z Instytutu Nauk Medycznych Uniwersytetu Rzeszowskiego, kierownik I Klinki Pediatrii i Gastroenetologii Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. – W badaniu mogą wziąć udział dorośli chorzy, którzy są co najmniej rok na diecie bezglutenowej. Będą testować substancję nazywaną przez rzeszowskich naukowców „glutenazą”. Podawana wraz z posiłkiem ma ten gluten strawić, zniszczyć jeszcze w żołądku, zanim trafi do jelit i wywoła tam niekorzystną reakcję. 

Zainteresowani powinni się zgłosić do przychodni przy KSW nr 2. Tam można też wykonać badania potwierdzające chorobę. 

Anna Moraniec