
Zakończył się pierwszy etap prac na Brenzbergu koło Mucznego w Nadleśnictwie Stuposiany w Bieszczadach. W sierpniu 1944 r. ukraińscy nacjonaliści z OUN/UPA dokonali tam zbrodni na 74 Polkach i Polakach, którzy schronili się w zabudowaniach leśniczówki.
Leśniczym był tam Franciszek Król z Tarnawy Niżnej, absolwent szkoły leśnej w Bolechowie, legionista w stopniu starszego sierżanta. W sierpniu 1944 roku w leśniczówce na Brenzbergu szukało schronienia przed terrorem UPA kilkanaście rodzin polskich kolejarzy i leśników z okolic Turki. Wydawało się bowiem, że w leśniczówce, położonej z dala od uczęszczanych dróg, może być bezpiecznie. Wkrótce jednak wydarzyła się tragedia – 15 sierpnia siepacze spod znaku UPA zamordowali tu 74 osoby, w tym kobiety, starców i dzieci. Zostały one zgładzone w bestialski sposób w tzw. cichej egzekucji, czyli bez użycia broni palnej. Znalezione później zmasakrowane ciała nigdy nie zostały pochowane, a miejsce to straszyło przez całe lata. Do dziś nie wyjaśniono, gdzie leżą członkowie rodziny leśniczego, ponoć pochowani gdzieś między Mucznem a potokiem Sucha. Z całej rodziny Królów ocalał tylko jeden syn leśniczego, który akurat wracał z przymusowych robót w Niemczech. Przez długie lata nawet on nie miał wstępu na Brenzberg – relacjonuje Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.
Kto za to odpowiada?
Na podstawie akt archiwalnych IPN ustalono, że za zbrodnię odpowiedzialna była sotnia Służby Bezpieczeństwa OUN dowodzona przez Mykołę Dudkę „Osypa”. SB OUN była swoistą „policją polityczną” ukraińskiego nacjonalistycznego podziemia. Niekiedy bojówki tej formacji łączono w większe oddziały i używano ich do akcji. W okresie Rzezi Wołyńskiej bojówki SB OUN wykazywały się szczególnym okrucieństwem w mordowaniu Polaków.
Prace poszukiwawcze prowadzone przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN w miejscu dawnej leśniczówki Brenzberg były pierwszymi pracami w tym miejscu prowadzonymi na tak szeroką skalę. Podczas pięciu dni prac przebadano około 700 metrów kwadratowych terenu zarówno na polanie, gdzie przed laty znajdowała się leśniczówka, jak również w niedalekim sąsiedztwie wzniesionego upamiętnienia.
Ważny etap
W wyniku prac, w które zaangażowani byli także pracownicy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, Nadleśnictwa Stuposiany oraz grupa wolontariuszy, odnaleziono fundamenty budynku mieszkalnego leśniczówki Brenzberg. Udało się też ustalić topografię budynków gospodarczych i zlokalizować pobliską studnię. Odnalezione zostały także liczne przedmioty kultury materialnej oraz elementy oprzyrządowania wojskowego zakopane w tym miejscu prawdopodobnie podczas działań I wojny światowej. – Mimo że badania nie doprowadziły do odnalezienia szczątków pomordowanych Polaków, stanowią one bardzo ważny etap dla dalszych prac poszukiwawczych – komentują pracownicy IPN. Kolejny etap prac poszukiwawczych zaplanowano na 2023 r.
Opr. ms


