
Planowana budowa obwodnicy Kolbuszowej wzbudza duże emocje. Na początku zaproponowano dziewięć wariantów tej drogi i każdy z nich oprotestowano. Teraz w grze zostały cztery opcje – trzy po wschodniej stronie i jeden po zachodniej. Z naszych informacji wynika, że największe szanse na realizację ma trasa od Kupna przez Werynię do Cmolasu. Nie jest to wariant idealny, ale ma najmniej głosów przeciwnych.
Najkrótsza z czterech propozycji przyszłej obwodnicy Kolbuszowej to trasa o długości 8,5 km, najdłuższa zaś wynosi 17,3 km. Trzy z przedstawionych wariantów przebiegają po wschodniej stronie drogi krajowej nr 9, jeden zaś (najdłuższy) po zachodniej.
Nie chcą wariantów nr 2 i 3
Koncepcje te są poddawane pracom projektowym i konsultacjom. Ostateczny przebieg trasy mamy poznać za dwa lata. Tymczasem już teraz mieszkańcy, których propozycje inwestycji w jakikolwiek sposób dotykają, nie kryją niepokoju. Czy mają się czego bać?
Warianty nr 2 i 3 mówią o obwodnicy, która rozpoczyna się na skrzyżowaniu w Widełce, w miejscu bardzo niekorzystnym z punktu widzenia istniejącej zabudowy, lokalizacji kościoła i ukształtowania terenu. Jest to opcja najbardziej krytykowana przez okolicznych mieszkańców. Z kolei najmniej przeciwnych głosów ma wariant nr 4.
Zaczyna się między Kupnem a Widełką. Następnie przebiega za torami przez Wojków na styku z Werynią obok podstrefy ekonomicznej, rejonem ulicy Leśnej w Kolbuszowej Dolnej, prowadzi do istniejącego ronda w ciągu drogi wojewódzkiej, dalej omija Zarębki po stronie północno-wschodniej i włącza się do krajowej „dziewiątki” na terenie gminy Cmolas.
Magistrat stawia warunek
– Ten wariant został przez nas negatywnie zaopiniowany w zakresie odcinka od podstrefy ekonomicznej do przekroczenia drogi wojewódzkiej – mówi burmistrz Jan Zuba. – Ma to związek z tym, że proponowana trasa wiąże się z wyburzeniem kilku zabudowań, a my na to się nie zgadzamy. Uważamy jako samorząd, że jest wiele innych możliwości na tym odcinku, czyli między drogą dawną, a nową drogą wojewódzką nr 875 – podkreśla Zuba.
– Można poprowadzić ten odcinek obwodnicy w zbliżeniu do stawów weryńskich przez odcinek leśny. Omijamy w ten sposób teren zabudowany. Oczywiście, że pojawienie się ronda 400 m od już istniejącego jest spowolnieniem ruchu, ale coś za coś – uważa burmistrz.
Jest jeszcze wariant nr 9 – jedyny, który dotyka strony zachodniej drogi krajowej nr 9. Tutaj trasa obwodnicy ma biec przez tereny Domatkowa, Nowej Wsi i Świerczowa. Ta propozycja jest najmniej prawdopodobna, ale też jest poddawana konsultacjom społecznym.
Paweł Galek


