
WYŻNE, POWIAT NIŻAŃSKI. Trzech 19-letnich Afgańczyków podróżowało serbskim TIR-em razem z oponami. Docelowo wybierali się do Niemiec, a za nielegalną „podróż życia” każdy zapłacił jeszcze w Serbii po 2 tys. euro. Owa podróż skończyła się w Polsce, w Wyżnem, gdy kierowca wiozący opony usłyszał podejrzane odgłosy z naczepy.
Serbski kierowca wjeżdżał na stację benzynową w Wyżnem, gdy usłyszał z naczepy dziwne dźwięki nijak nie pasujące do ładunku, jaki wiózł. Podejrzewając, że z oponami mogą jechać nielegalni imigranci natychmiast zawiadomił strzyżowską policję. A ta poinformowała o wszystkim Straż Graniczną oraz Krajową Administrację Skarbową. Gdy funkcjonariusze trzech służb przybyli na miejsce i otwarto naczepę z oponami okazało się, że w środku są trzej młodu mężczyźni.
„Pasażerowie na gapę” nie mieli dokumentów, ani pieniędzy, Wyznali, ze pochodzą z Afganistanu, mają po 19 lat i trzy dni wczesnej wsiedli do naczepy, by nielegalnie dojechać do Niemiec i tam się osiedlić. Za tę „wycieczkę” w towarzystwie opon każdy z nich jeszcze w Serbii zapłacił po 2 tys. euro. – W trakcie czynności procesowych cudzoziemcy przyznali się do nielegalnego przekroczenia granicy i dobrowolnie poddali karze 6 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem na okres 2 lat – poinformowała mjr Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy BiOSG.
Nielegalni imigranci w ramach umowy o readmisji wrócili już na Słowację. W tym roku był t już piąty przypadek zatrzymania przez funkcjonariuszy Bieszczadzkiego Oddziału SG imigrantów ukrytych w naczepach ciężarówek jadących z południa Europy tzw. szlakiem bałkańskim. Łącznie zatrzymano dotychczas 11 imigrantów.
emka


