
Jednym z uczestników ostatniego odcinka teleturnieju „Jeden z dziesięciu” był Piotr Lubera z Kolbuszowej. Był bardzo bliski wygrania go. Odpadł jako przedostatni. Program z jego udziałem można było obejrzeć w czwartek (16 bm.) na antenie TVP1.
– Przyjechałem z Kolbuszowej, na co dzień studiuję literaturoznawstwo. Pasjonuję się historią, a w wolnych chwilach uprawiam swój ogródek – powiedział na wstępie pan Piotr.
Kolbuszowianin dotarł do finału, w którym rywalizują trzej uczestnicy. Odpadł przedostatni, wygrana była więc bardzo blisko. Zaważyło o tym pytanie o kalonga, czyli jednego z największych nietoperzy, zwanego „latającym psem”. Prowadzący Tadeusz Sznuk zapytał, czym ów kalong się odżywia. Na to pan Piotr odparł, że owadami. – Nie. Jest owocożerny i odżywia się roślinami – usłyszał i tak zakończył swój udział w programie.
„Jeden z dziesięciu” to najdłużej nadawany przez telewizję polską teleturniej. Jego pierwszy odcinek wyemitowano 3 czerwca 1994 r. Program oparty jest na brytyjskim formacie Fifteen to One. Do gry przystępuje 10 zawodników. Każdy z nich przed wejściem do studia losuje numer stanowiska, które będzie zajmować. Grę rozpoczyna z trzema „szansami” (reprezentowanymi przez trzy lampki przy pulpicie gracza). Szansę traci się, nie odpowiadając na pytanie w ciągu trzech sekund lub podając odpowiedź błędną.
Paweł Galek


