
Samochody parkujące na skrzyżowaniu ulic Podwisłocze i Cegielnianej to codzienny widok dla tutejszych mieszkańców. Odkąd część osiedla odgrodzona została szlabanem, na jezdni przed stojącym tu krzyżem parkują nawet po cztery auta. Do tej pory kierowcy robili to bezkarnie. Za wycieraczkami znajdowali kartki z informacją, że w takich miejscach nie powinni parkować, jednak niewiele więcej można było im zrobić.
– Niejednokrotnie dzwoniliśmy po pomoc na Straż Miejską, za każdym razem odsyłano nas z kwitkiem. Słyszeliśmy, że nie mogą interweniować, bo to droga wewnętrzna, więc prawo o ruchu drogowym nie ma tu zastosowania – mówi mieszkaniec osiedla Jerzy Pisowacki i z pliku wydrukowanych kartek wyciąga kolejną, którą wsuwa za wycieraczkę zaparkowanego na skrzyżowania samochodu.
Na drodze wewnętrznej przepisy nie obowiązują
Na kartce krótki tytuł: „W jakich miejscach nie wolno parkować?”. Pod nim informacje o tym, że niestosujący się do przepisów kierowca ryzykuje mandatem, może zdarzyć się i tak, że jego samochód zostanie odholowany na policyjny parking. Do tego wyszczególnione miejsca, w których zatrzymywać się nie wolno. Pierwszy punkt: „Przepisy kodeksu drogowego kategorycznie zakazują parkowania na przejazdach kolejowych, tramwajowych oraz skrzyżowaniach. Niedopuszczalny jest także postój pojazdu w odległości mniejszej niż 10 metrów od tych obiektów drogowych”. – Nie dość, że te samochody utrudniają ruch na skrzyżowaniu, to jeszcze bywa tu naprawdę niebezpiecznie. Wystarczy przyjść i popatrzeć co się dzieje rano, jak ludzie wyjeżdżają do pracy – mówi miejscowy społecznik.
Strażnicy już zaczęli działać
Problem w tym, że Straż Miejska faktycznie do niedawna miała w tej sprawie związane ręce. Ulice przy Cegielnianej stanowiły drogę wewnętrzną, a w takim przypadku przepisy prawa o ruchu drogowym nie obowiązują. Wszystkie zasady ruchu, w tym te, dotyczące parkowania, ustala w takim miejscu właściciel lub zarządca drogi. Może nanosić znaki poziome, ustawiać znaki pionowe, wyznaczać parkingi i sposób zatrzymania pojazdu. – Faktycznie, do tej pory nie mogliśmy interweniować na ul. Cegielnianej, bo była to droga wewnętrzna, a w obrębie tego skrzyżowania nie było zakazu zatrzymywania – usłyszeliśmy w rzeszowskiej Straży Miejskiej. – Tyle, że od kilku dni obowiązuje tu już strefa ruchu, więc zaczęliśmy działać. W poniedziałek na osiedlu były już dwa patrole. Parkowanie na skrzyżowaniu wkrótce powinno się skończyć. Na razie do kartek wsuwanych przez mieszkańców osiedla dołączyły wezwania do stawiennictwa w komendzie rzeszowskiej Straży Miejskiej. – Sprawa jest świeża, więc na początku będziemy pouczać. W przypadku recydywy, zapewne skończy się na mandacie.
Grzegorz Król


