Ksiądz przelał sobie 2 mln zł z parafialnego konta

Fot. Archiwum

Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu postawiła zarzuty Stanisławowi K., emerytowanemu proboszczowi parafii
w Domostawie w pow. niżańskim. Kapłan odpowie za przywłaszczenie z parafialnego konta około 450 tys. zł.

Śledztwo w sprawie ewentualnego przywłaszczenia mienia znacznej wartości, a także postępowanie w sprawie upublicznienia wyciągów bankowych z konta parafii prowadzone było przez tarnobrzeską prokuraturę od kilku miesięcy. Sprawa dotyczyła przelewu 2 mln zł z parafialnego konta na rachunek byłego proboszcza z Domostawy. Sprawa stała się głośna w lipcu ub. roku, gdy ktoś upublicznił przelewy wykonane przez księdza na profilu Fb.
Dwa przelewy, każdy na kwotę 1 mln zł zrealizowano z konta parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Domostawie w pow. niżańskim, w dniu 5 lipca ub.r. Obie transakcje trafiły na prywatne konto proboszcza. Odchodzący na emeryturę kapłan, zawezwany do biskupa sandomierskiego zaraz po upublicznieniu sprawy twierdził, że były to jego osobiste oszczędności.
Kapłan tłumaczył wówczas, że wpłat na parafialne konto miał dokonać w połowie czerwca po to, by kupić za oszczędności obligacje. Gdy okazało się to niemożliwe, cofnął przelewy. Lipcowy wyciąg z parafialnego konta trafił do sieci i rozpętała się burza.
Bulwersujący post, który uruchomił machinę domysłów i zaangażował do sprawy śledczych, miał następującą treść: „Parafianie Domostawy, obudźcie się, zobaczcie jak wasz proboszcz zarządza kontem Waszej Parafii, 2 mln złotych przelał na swoje prywatne konto w dniu 05.07 po tym jak wiedział, że ma odejść na emeryturę”.
Ksiądz Stanisław K. z parafią w Domostawie związany był przez 42 lata, dokładnie od 1980 roku. W lipcu ub. roku, po 45 latach posługi kapłańskiej przeszedł na emeryturę.
Po trwającym kilka miesięcy śledztwie w sprawie przywłaszczenia znacznej sumy pieniężnej, 25 stycznia br. Stanisław K. usłyszał zarzuty. Mężczyźnie został przedstawiony zarzut związany z przywłaszczeniem mienia znacznej wartości, a dokładniej kwoty około 450 tys. na szkodę parafii rzymskokatolickiej w Domostawie.
Duchowny złożył wyjaśnienia, ale nie przyznaje się do winy. Wobec emerytowanego księdza zostały zastosowane wolnościowe środki zapobiegawcze.
Kodeks karny za zarzucone księdzu przestępstwo przewiduje od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
mrok