
Inflacja szaleje, a z nią ceny jedzenia, prądu i gazu. Oszczędności gdziekolwiek i jakkolwiek szukamy wszyscy, także instytucje publiczne. W rzeszowskich bibliotekach z internetu można dziennie skorzystać zaledwie 15 min. A to zaledwie jedno z wprowadzonych ograniczeń.
„W związku z wprowadzonymi oszczędnościami, mającymi na celu zmniejszenie zużycia kosztów energii przez bibliotekę, z dniem 1 grudnia wprowadza się limit korzystania z Internetu do 15 minut w danym dniu użytkowania” – czytamy na kartce naklejonej na biurku w sali komputerowej w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej przy Sokoła. Zarządzenie wydała dyrektorka Bożena Janda. Limity obowiązują we wszystkich filiach placówki. – A jak potrzebuję skorzystać dłużej niż te 15 minut? – pyta pan Maciej. Biblioteka odpowiada: – Limit czasowy, nie dotyczy korzystania przez użytkowników z katalogów online i pozostałych zasobów cyfrowych WiMBP w Rzeszowie oraz z systemu Legalis, czyli zbioru dokumentów prawnych (aktów czy ustaw).
Muszą skręcać ogrzewanie
To tylko początek góry oszczędności. Od października pracownicy muszą wyłączać światło w pomieszczeniach, gdzie nikogo nie ma lub które są „wystarczająco oświetlone światłem dziennym”. Nie mogą też ładować w gniazdku prywatnych telefonów czy tabletów, ani podłączać się pod biblioteczny internet. Kiedy odchodzą od biurka, to komputera nie można zostawiać w trybie czuwania, trzeba go wyłączać. Oprócz tego pracownicy muszą kilka razy pomyśleć, czy muszą coś wydrukować, bo powinni tylko niezbędne dokumenty. Muszą też pilnować temperatury. Jeśli na zewnątrz jest ona dodatnia, muszą skręcić ogrzewanie i to zarówno po wyjściu z pracy, jak i w jej trakcie.
W bibliotece oszczędności tłumaczą ustawą z „dnia 7 października 2022 r. (o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku, w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej) która zobowiązała kierowników jednostek sektora finansów publicznych do zmniejszenia o 10 % całkowitego zużycia energii elektrycznej w zajmowanych budynkach”, ale także tym, aby uniknąć sytuacji, gdzie biblioteka byłaby otwarta w określonych godzinach. W najbardziej drastycznym przypadku filie mogłyby zostać tymczasowo zamknięte. Na razie jednak biblioteka skupia się na szukaniu oszczędności. – Prowadzone są prace związane z modernizacją oraz wymianą oświetlenia na energooszczędne. Zamontowano czujniki ruchu, światło w przestrzeniach wspólnych, jak korytarze jest uruchamiane jedynie wtedy, jeżeli w zasięgu swojego działania zostanie wychwycony ruch – czytamy w przesłanym do nas z biblioteki e-mailu.
Pani Ewa cieszy się ze zmian: – W sumie nawet dobrze – komentuje. – Może dla odmiany ludzie zaczną w bibliotekach korzystać z książek, a nie z neta… – podsumowała.
Kinga Dereniowska


