
Akt oskarżenia przeciwko 39 osobom skierował Podkarpacki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury krajowej. – Śledztwo dotyczyło dwóch zorganizowanych grup przestępczych. Kierujący nimi właściciele aptek funkcjonujących w woj. podkarpackim w 2016 i 2017 r. nabywali hurtowe ilości leków zawierających w swym składzie pseudoefedrynę. Leki te następnie były zbywane, przewożone poza granice kraju do Ukrainy, Czech i Słowacji do laboratoriów, które zajmowały się wytwarzaniem z dostarczonej substancji prekursora, środków odurzających w postaci metamfetaminy – tłumaczy prok. Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Krajowej.
Według ustaleń śledczych, jedna z grup kierowana przez prowadzących apteki Daniela C. i Monikę M. z przestępczego procederu zarobiła ponad 7,2 mln zł, druga grupa, którą kierował właściciel apteki Artur C. – ponad 5 mln zł. W sumie prokurator oskarżył w tej sprawie łącznie 39 osób, w tym 3 z nich o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Pozostałe zarzuty aktu oskarżenia dotyczą udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wytwarzania znacznej ilości środków odurzających, prania brudnych pieniędzy oraz poświadczania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej nieprawdy w dokumentach.
Śledztwo trwało kilka lat
Pierwsze ustalenia w sprawie poczyniono jeszcze w 2016 r. Wynikało z nich, że konglomerat międzynarodowych zorganizowanych grup przestępczych przenikających się i współpracujących ze sobą, prowadzi przestępczy proceder polegający na wyprowadzaniu leków z legalnego obrotu oraz dostarczania ich do laboratoriów produkujących metamfetaminę. Wielomiesięczna współpraca międzynarodowa wykazała, że proceder przestępczy rozpoczynał się w Przemyślu na Podkarpaciu, gdzie z aptek i punktów aptecznych leki zawierające w składzie pseudoefedrynę wyprowadzano, tworząc fikcyjne dowody ich sprzedaży. Paragon wskazywał na sprzedaż jednego opakowania leku jednej osobie, a w rzeczywistości leki w hurtowych ilościach nawet kilkudziesięciu tysięcy opakowań odbierane były przez „kurierów”. Sprzedawane poza rynkiem aptecznym tabletki oddzielano od opakowań i dostarczano do kilku laboratoriów wytwarzających amfetaminę na terenie Czech, Słowacji i w Ukrainie. Pierwsze zatrzymania w tej sprawie były we wrześniu 2017 r., kiedy śledczy w woj. podkarpackim zatrzymali 23 osoby, w tym właścicieli aptek. – Wobec 19 z nich na wniosek prokuratora sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Funkcjonariusze CBŚP i Straży Granicznej w trakcie przeszukań zabezpieczyli wówczas ponad 200 tysięcy opakowań leków oraz ok.100 kilogramów wyblistrowanych tabletek zawierających pseudoefedrynę – przekazał. – Zakrojona na szeroką skalę operacja z udziałem służb czeskich, słowackich i ukraińskich wspierana przez Europol, doprowadziła do zlikwidowania przez śledczych dwóch wytwórni metamfetaminy i plantacji marihuany w Czechach oraz zatrzymania tam kolejnych 8 osób podejrzanych o organizowanie przestępczego procederu oraz wytwarzanie środków odurzających – podał.
Z kolei na terenie Słowacji zatrzymano 7 osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i obrót prekursorami oraz narkotykami. Podczas tej realizacji słowacka policja zabezpieczyła środki chemiczne służące do produkcji metamfetaminy oraz kilkadziesiąt kilogramów wyblistrowanych tabletek. Kolejne działania podjęte na terenie Ukrainy doprowadziły do zlikwidowania trzeciego laboratorium metamfetaminy oraz zatrzymania uczestniczących w procederze 6 osób.
Międzynarodowy sukces
Skuteczne ściganie sprawców przestępstw związanych z obrotem środkami odurzającymi oraz przestępstw z tym powiązanych, działających w ramach współpracujących ze sobą grup przestępczych, również poza granicami kraju, było możliwe dzięki zawartej we wrześniu 2017 roku pomiędzy Prokuraturą Generalną Rzeczypospolitej Polskiej, a Prokuraturą Generalną Republiki Czeskiej i Prokuraturą Generalną Republiki Słowackiej umowie i w jej efekcie utworzeniu Wspólnego Zespołu Dochodzeniowo-Śledczego „JIT GOROLA”. W toku śledztwa prokurator zabezpieczył na majątku podejrzanych mienie o łącznej wartości 13,5 mln zł. Teraz o losie oskarżonych zdecyduje sąd w Rzeszowie.
Anna Moraniec


