
Od najbliższego poniedziałku Zarząd Transportu Miejskiego zmienia rozkłady jazdy kilku rzeszowskich linii autobusowych. Po otwarciu łącznika Siemieńskiego – Piłsudskiego na tę trasę wracają autobusy kursujące na liniach 9, 12, 29, 59 oraz N1. Wśród nich nie ma „piątki”, którą organizator przewozów w Rzeszowie likwiduje. Przeciwko „zamknięciu” linii 5 protestują mieszkańcy os. Matysówka, wspierani przez tamtejszą Radę Osiedla.
ZTM w Rzeszowie tłumaczy, że przywrócenie linii 5 na trasę po nowo otwartej drodze „spowodowałoby to ponowne nałożenie się połączeń na trasie Trembeckiego – Powstańców Warszawy (5,3 km) z linią nr 12. W celu zapewnienia obsługi os. Matysówka, w zamian za kursy linii nr 5, wydłużono część kursów linii nr 18 do przystanku końcowego na tym osiedlu, zachowując w dni robocze liczbę kursów oraz zbliżone godziny odjazdów. W soboty i niedziele realizowane będą cogodzinne odjazdy”. Mieszkańcy otwarcie krytykują ten pomysł.
„Zlikwidujcie linie, którymi nikt nie jeździ!”
– Propozycja likwidacji linii nr 5 jest pomysłem nietrafionym – mówi Super Nowościom 30-letni Marcin, mieszkaniec os. Matysówka. – My jako mieszkańcy rozumiemy potrzebę oszczędności wprowadzanej pod pozorem uniknięcia dublowania kursów linii 5 i 12. Jednak pragnę zauważyć, że dużo lepszym rozwiązaniem byłaby likwidacja linii 48 i 61, którymi tak naprawdę podróżuje bardzo mało pasażerów
– wskazuje. – Przedłużenie do naszego osiedla linii 18 jest równoznaczne ze skazaniem blisko 2500 potencjalnych pasażerów na podróżowanie wiecznie opóźnioną komunikacją. Należy pamiętać, że linia 18 przebiega przez najbardziej zakorkowane ulice miasta. Jeżeli miasto chce oszczędzać, niech robi to w sposób rzeczowy i przemyślany, likwidując linie, które wożą powietrze, a nie zabierając względnie szybki dojazd do centrum mieszkańcom osiedla – przekazuje czytelnik Marcin. Mieszkańcy tego osiedla sugerują, że wystarczyłaby zmiana jej trasy na nową: Matysówka – Robotnicza – Powstańców – Podwisłocze – Szopena – Targowa – centrum do Lubelskiej.
Protestuje także Rada Osiedla Matysówka
Istotnym problemem dla mieszkańców os. Matysówka jest likwidacja bezpośredniej możliwości dojazdu na ul. Hetmańską, gdzie znajdują się kluczowe dla nich budynki, jak szkoły, przychodnie, bliskość Sądu Okręgowego. ZTM proponuje im przesiadki: „W związku z brakiem dotychczas funkcjonującego bezpośredniego połączenia z ul. Hetmańską istnieją możliwości skorzystania z systemu przesiadkowego na przystankach znajdujących się przy al. Powstańców Warszawy (na linie nr 6, 8, 13, 34, 37, 58)” – Jesteśmy jednym z najbardziej oddalonych osiedli od centrum Rzeszowa. Mieszkańcy i tak długo jadą autobusami, żeby się tam dostać. Przesiadającym się czas podróży znacznie się wydłuży – mówi w rozmowie z nami Beata Żmuda, przewodnicząca Rady Osiedla Matysówka. Przeciwko decyzji ZTM został wysłany oficjalny protest do dyrektor Anny Kowalskiej. W piśmie Rady Osiedla czytamy, że „linia autobusowa nr 5 stanowi podstawowe, bezkolizyjne połączenie z centrum miasta, które wpisało się w długoletnią tradycję komunikacji miejskiej i mieszkańcy nie wyobrażają sobie funkcjonowania w zaproponowanych przez ZTM zmianach. Likwidacja przedmiotowej linii pozbawi mieszkańców bezpośredniego połączenia z ulicą Hetmańską, przy której zlokalizowane są szkoły oraz specjalistyczna przychodnia lekarska, z której od wielu lat korzysta bardzo duża liczba mieszkańców, zwłaszcza starszych. Konieczność przesiadki w znacznym stopniu utrudni mieszkańcom dostęp do ww. placówek – czytamy w dokumencie podpisanym przez Beatę Żmudę. Wiadomo także, że Rada Matysówki zamierza spotkać się w tej sprawie z wiceprezydent Krystyną Stachowską, także mieszkanką tego osiedla.
Dominik Bąk


