Mieszkańcy nie chcą masztu

Mieszkańcy z bloku nr 13 przy ul. Lwowskiej mówią stanowcze „Nie” dla budowy wieży telefonii komórkowej. Fot. Archiwum

Mieszkańcy bloku przy ul. Lwowskiej nr 13 w Rzeszowie skarżą się do wojewody podkarpackiego na władze miasta, które wydały nieprzychylną dla nich decyzję o pozwoleniu na budowę wieży telefonii komórkowej tuż pod ich oknami. Niestety, Dariusz Urbanik, wiceprezydent Rzeszowa, oświadczył, że złożony wniosek wyrażający zgodę na taką inwestycję jest zgodny z prawem. Dlatego organ administracyjny – jak dodał – nie może odmówić wydania takiego pozwolenia.

Lokatorzy wspomnianego bloku podkreślają, że zapadła nieprzychylna decyzja dotycząca budowy masztu telefonii komórkowej wraz z bazą, nie tylko dla mieszkańców budynku nr 13, ale i dyrekcji pobliskiej szkoły oraz przedszkola i mieszkańców osiedla Pobitno. W piśmie przesłanym do Urzędu Wojewódzkiego, Jerzy Szymborski, lokator z tego bloku w imieniu mieszkańców, napisał, że organ wydający zgodę na budowę wieży komórkowej „działał stronniczo, mając na względzie wyłącznie interes inwestora i prywatnego właściciela nieruchomości, całkowicie lekceważąc słuszne interesy mieszkańców osiedla, przede wszystkim zdrowie i życie dzieci i młodzieży”.
– Zwracamy się do do pani wojewody z gorącą prośbą o uchylenie decyzji prezydenta miasta Rzeszowa z 20 października 2022 r. w sprawie zatwierdzenia projektu zagospodarowania i projektu architektoniczno-budowlanego oraz pozwolenia na budowę dla P4 spółka z o.o. w Warszawie – czytamy w piśmie z 5 grudnia br.
– Inwestycja obejmuje budowę stacji bazowej wraz z wewnętrzną linią zasilającą i kanalizacją bazową na działce przy ul. Lwowskiej. Wyrażamy zdumienie, że na małym skrawku terenu, pod oknami szkoły i przedszkola ma być zlokalizowana wieża telefonii komórkowej.

Mieszkańcy: – To niebezpieczna inwestycja

Protestujący lokatorzy dodali, że przy wydaniu pozwolenia na budowę wieży, Urząd Miasta nie wziął pod uwagę ukształtowania terenu, na którym ma być wzniesiona. Budowa tego typu obiektu na wzgórzu osiedla Pobitno (skarpa) bez uprzedniej ekspertyzy geologicznej terenu jest bardzo niebezpieczna. Ich zdaniem może dojść do osunięcia się ziemi, ewentualnego zawalenia się wieży i jej spadku na budynek szkoły bądź mieszkalny. – Żyjemy na tym terenie i wielokrotnie byliśmy świadkami wyrywania w czasie burzy wieloletnich, zdrowych drzew wraz z korzeniami i osuwania się ziemi
– stwierdził Jerzy Szymborski.
– To są fakty, którym zaprzeczyć nie sposób.
Lokatorzy bloku nr 13 przy ul. Lwowskiej mają za złe władzom miasta, że pozbawiono ich prawa czynnego udziału w postępowaniu związanym z planowaną budową wieży telefonii komórkowej. Trudno im zrozumieć, dlaczego w takiej ważnej sprawie nie mogą uczestniczyć. Z tego powodu mieszkańcom uniemożliwiono zapoznanie się z aktami sprawy, głównie dowodami stanowiącymi podstawę wydania decyzji o pozwoleniu na budowę masztu.
Z informacji przekazanych przez ratusz wynika, że: „udzielono pozwolenia na budowę P4 i dotyczy to budowy stacji bazowej telefonii komórkowej przy ul. Lwowskiej”. W uzasadnieniu decyzji można przeczytać, że inwestor przedłożył kompletny projekt zagospodarowania działki przez osoby posiadające uprawnienia budowlane.

Lokatorzy: – Nadzieja w pani wojewodzie

– W związku z bezprawnym odsunięciem nas, jako stron, od udziału w przedmiotowym postępowaniu administracyjnym nie możemy wnieść odwołania od decyzji wydanej przez organ I instancji do organu odwoławczego – stwierdzili lokatorzy bloku nr 13 przy ul. Lwowskiej. – W tej sytuacji zwracamy się z uprzejmą prośbą o osobiste zainteresowanie się tak ważną, leżącą w interesie społecznym sprawą – napisali do wojewody. – Prosimy o ewentualne skorzystanie z art. 136 Kpa i zlecenie dodatkowego, dokładnego zbadania sprawy w postępowaniu odwoławczym. Jedynie pani wojewoda może powstrzymać wejście w życie nieodpowiedzialnej i szkodliwej decyzji prezydenta Rzeszowa.

Mariusz Andres