
zawodowa, która walczy o godne płace. Fot. Wit Hadło
– Na spotkaniu nie było nikogo z ratusza. Członkowie Podkarpackiej Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego głosowaniem przenieśli naszą sprawę do organu wyżej z uwagi na jej ważność. Jak pamiętamy, 27 września związki zawodowe spotkały się z przedstawicielem władz miasta. Ustalono, że jeżeli będą uruchomione jakieś podwyżki, to
w pierwszej kolejności trafią one do pracowników MOPS-u. Tak się nie stało. W piątek, 28 października, rozpoczynamy akcje protestacyjne w formie banerów na budynkach ośrodka w całym mieście – mówi nam Anna Chobel, przewodnicząca Podkarpackiego Związku Zawodowego Pracowników Pomocy Społecznej w Rzeszowie.
Jak informowaliśmy już kilkukrotnie, w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej brakuje rąk do pracy. Zatrudnieni masowo się zwalniają, bo często zarabiają najniższą krajową, lub nieco powyżej. Mowa tu głównie o osobach po wieloletnich studiach, z kilkunastoletnim stażem pracy w zawodzie. W MOPS-ie w Rzeszowie od 27 czerwca trwa spór zbiorowy, który zapoczątkował PZZ PPS w porozumieniu ze Związkiem Zawodowym Opiekunek, Opiekunów i Pracowników MOPS-u w Rzeszowie. Przez wiele tygodni chcieli oni prowadzić rozmowy z prezydentem Konradem Fijołkiem, pojawili się również na sesji Rady Miasta, jednak niewiele z tego wynikło.
Rozpoczynamy akcje protestacyjne
Przypomnijmy; jedną z najważniejszych dla nich kwestii jest podwyższenie wynagrodzenia zasadniczego. – Zażądaliśmy 2000 zł brutto dla każdego pracownika MOPS-u w Rzeszowie – mówi Anna Chobel. Niedawno zaproszono ją na posiedzenie Podkarpackiej Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego, które odbyło się w ubiegły piątek o godz. 10 w Urzędzie Marszałkowskim. Ona oraz dyrektor MOPS-u w Rzeszowie, pani Irena Marszałek-Czekierda, miały tam swoje wystąpienia. – Nie było nikogo z ratusza. Naszą sprawę przeniesiono do organu wyżej, z uwagi na jej ważność. Jak pamiętamy, 27 września związki zawodowe spotkały się z przedstawicielem władz miasta. Ustalono, że jeżeli będą uruchomione jakieś podwyżki, to w pierwszej kolejności trafią one do pracowników MOPS-u. Tak się nie stało. W związku z tym, w piątek, 28 października, rozpoczynamy akcje protestacyjne w formie banerów na budynkach ośrodka w całym mieście. Dziś powiadomię o tym prezydenta – podsumowała Anna Chobel.
Kinga Siewierska


